Czy można życzyć „bon apetit”?

Osoba, która się podpisała tylko „:)” napisała: Uważam, że życzenie „dobrego apetytu” to bardzo nietrafiona kalka językowa, która brzmi równie śmiesznie, co nadinterpretacja słowa „smacznego” jako „może być niesmaczne, ale ma Wam smakować”. Jeśli jest tak dużo osób, które czują się urażone życzeniem smacznego, to może pora zacząć edukować dzieci w szkołach na ten temat, by używać innych, grzecznych zwrotów towarzyszących rozpoczynaniu posiłku, bo przecież o to dokładnie chodzi – o bycie miłym i kulturalnym. Jednak osobiście nigdy nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że określenie „dobrego apetytu” brzmi lepiej od „smacznego”. Niestety, moim zdaniem, brzmi to absurdalnie.

Dziękuję bardzo za ten wpis. Dzięki niemu uświadomiłem sobie, że nie napisałem tekstu (sprawdziłem to, który korygowałby przedstawiane przeze mnie wcześniej stanowisko.

W dawnych tekstach kierując się rozstrzygnięciami podręczników pisałem, że nie można mówić na rozpoczęcie posiłku „smacznego”, ale można mówić (tak rozstrzyga kilka podręczników) „bon apetit”.
Zmieniłem zdanie, gdy ks. Jochemczyk, którzy od wielu lat posługuje we Włoszech opowiedział mi o pewnym wydarzeniu ze swojego życia. W regionie w którym jest proboszczem w 4 parafiach i dziekanem posługuje wielu włoskich kapłanów, pochodzących z rodzin arystokratycznych. Oni nadają ton w perspektywie savoir vivre.

Pewnego razu ks. Jochemczyk szedł ulicą w sąsiednim mieście i natrafił na znajomego proboszcza, który jadł obiad przy stoliku restauracyjnego ogródka. Podszedł do tego proboszcza, przywitał się i powiedział „Bon apetit”. Proboszcz wstał wyraźnie oburzony i wyjaśnił ks. Jochemczykowi powody swojego oburzenia: „Słów bon apetit mogą używać prości ludzie. Oni jedzą, by zaspokoić głód lub podpowiada im to apetyt. Dla nas posiłek jest zawsze tylko wydarzeniem artystycznym, dokonuje się w perspektywie sztuki kulinarnej. Jemy z tego powodu, z którego słuchamy koncertu Mozarta. Nie mów do mnie nigdy bon apetit”.

To „dla nas” dotyczy wszystkich ludzi ze świata savoir vivre.

Ten proboszcz mnie przekonał. Nie mówmy nigdy ani „smacznego” ani „dobrego apetytu”, ani „bon apetit”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Stół. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Czy można życzyć „bon apetit”?

  1. Halszka pisze:

    Szanowny Panie Doktorze

    Często spotykam się z tym, że w restauracjach można zamawiać wino ,,na kieliszki”, zastanawiam się czy możliwość zamówienia np. dwóch kieliszków nie świadczy źle o restauracji. Wydaje mi się, że narusza to pewne zasady. Ostatnio chcąc zamówić butelkę wina w restauracji zostałam poinformowana, że nie ma pełnej butelki (ktoś widocznie zamówił kieliszek tego wina), ale jeżeli bardzo mi zależy na jego skosztowaniu, mogę kupić niepełną butelkę za niższą cenę – podziękowałam i odmówiłam. Rozumiem, że kelnerka chciała dobrze, ale ta propozycja pozostawiła spory niesmak, dlatego chciałam zapytać czy to ja przesadzam czy restauracja nie powinna stosować takich praktyk? Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    z wyrazami szacunku

    Halszka

  2. MZ pisze:

    Jako katolik zawsze modlę się przed posiłkiem, to wystarczy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s