Kawior i krakersy

Ten temat podjął Pan Mateusz: A co etykieta mówi na temat jedzenia kawioru z krakersami (widziałem ten sposób na jakimś filmie)?

Sądzę, że była pewna tradycja jedzenia kawioru z krakersami (a może moda?). To jest też kwestia gustu, ale i przypadku.

Jadłem kawior z krakersami, ale to był właśnie przypadek i to wtedy zakochałem się w kawiorze.

Lata siedemdziesiąte. Jesteśmy z kolegą z liceum w Sobieszewie nad morzem, koło Gdańska. Koniec sierpnia. Trzeba niedługo wracać do szkoły, a oto nam skończyły się nagle pieniądze i nie ma skąd ich zdobyć. Kolega mówi: „Moja mama jest na wczasach w Świnoujściu. Jedźmy do niej to nas poratuje”. Jechaliśmy autostopem dwa dni. Dwa dni nic nie jedliśmy (36 godzin; mój rekord to 62 godziny, gdy skończyła nam się, również jako licealistom, gotówka w Bułgarii). W pokoju mamy kolegi byliśmy o północy. Miała tylko polskie krakersy, rosyjski kawior, niemiecką wódkę (była dyplomatą). Tej kolacji nie zapomnę nigdy. Nakładaliśmy obficie kawior na krakersy i popijaliśmy (bardzo ostrożnie jako wygłodzeni) wódką. Wódka nam nie zaszkodziła. Następnego dnia czuliśmy się jak młodzi bogowie, po wyjściu z namiotu, który rozbiliśmy w jakichś bardziej ustronnych krzakach na obrzeżach miasta.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulinaria i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s