Krewetki, ostrygi, futra i zmiany w savoir vivre

Ten problem zasygnalizował pan R. U.: Mam pytanie o krewetki, ostrygi, kraby i generalnie owoce morza. Kiedyś, w wyższych sferach nie brano takich rzeczy do ust i stanowiły one pożywienie biedoty. 200 lat temu człowiek S-V nie jadł nigdy takich rzeczy. Dopiero wynalazek lodówki upowszechnił owoce morza szerzej, a następnie zaczęły być one modne, zaczęto serwować je w doskonałych restauracjach. Zgodzi się zapewne Pan Doktor, że zasady S-V zmieniły się w tym przypadku.
Jak wytłumaczyć brak zmiany np. w przypadku sztucznych futer najwyższej jakości, które zdaniem Pana Doktora nie są akceptowane przez współczesny S-V. Czemu jedne zasady mogą się zmieniać a inne pozostają niezmienne?

Nie wiem skąd ma Pan taka wiedzę,że owoce morza nie były obecne na stołach elit. Wiem, że np. spożywano je już na dworze Juliusza Cezara.

Wybór potraw na stoły elit podyktowany był trzema względami: najwyższa jakość, wyjątkowy lub oryginalny smak, rzadkość występowania (np. czereśnie zimą).

Elity wciąż zatem poszukiwały surowców i potraw na swoje stoły. Owoce morze tak jak i ryby morskie były dostępne tylko blisko morza. Stąd np. w Polsce była bardzo rozwinięta, zresztą do II wojny światowej, hodowla wszelkich ryb słodkowodnych.

Naturalne futra są piękne, miłe w dotyku itp., itd. Żadna sztuczność ich nie zastąpi. Nie bez powodu zresztą każda sztuczność jest uznawana za niską jakość dobrą dla proletariatu (długopis z np. szlachetnego metalu a długopis plastikowy). Nic nie zastąpi karakuł, norek, jedwabiu czy kaszmiru.

Nigdy nie ubrałbym żony w sztuczne futro. Ubrałem ją np. w karakuły z radością poświęcając życie kilkunastu nienarodzonych owieczek i ich matek.

Czyńcie sobie ziemię poddaną.

A tak nota bene, mój kochany kotek, mruczuś i przylepa z niesłychanym okrucieństwem znęca się nad ptaszkami i myszkami, które udaje mu się teraz, gdy jest na wakacjach w Nałęczowie, złapać. Ostatnio odebrałem mu i wypuściłem dziecko-myszkę.

Kotek zjada myszkę, a ja zjadam jagniątko (ostatnio jadłem je kilka dni temu w Lublinie), a z jego futra robię (no może nie sam) ubiór. Jak będę głodny zjem i kotka (podobno są niezłe w smaku).

Tak na marginesie. Podobno na przełomie XIX i XX w. na salonach europejskich było modne potrawy ze świnek morskich (to zresztą stała potrawa na stołach południowoamerykańskich). Dlaczego ich teraz nie jemy? Wyobrażam sobie, że mają delikatne mięso (coś jak przepiórki).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, futra, Stół, Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Krewetki, ostrygi, futra i zmiany w savoir vivre

  1. Renata pisze:

    O tym, że owoce morza były dawniej uważane za pokarm biedoty czytałam już kilkukrotnie. M.in w 2015 r., w tygodniku TVP ukazał się artykuł na ten temat. Oto jego fragment. Przepraszam, jesli jest za długi.
    Homar
    „Nazywany „morskim karaluchem”, podobnie jak kawior, ostrygi jadany był dawniej tylko przez biednych, służył także, jako pokarm dla kotów. Dziś wszystkie te rzeczy uważane są za smakołyki, które często słono kosztują.
    Pod koniec XIX wieku żaden szanujący się bostończyk, czy nowojorczyk nie wziąłby „morskiego karalucha” do ust. Mowa oczywiście o homarze. Tak go nazywano. – Niechęć do jedzenia homara wynikała z faktu, że już w XVII wieku został on sklasyfikowany jako insekt, czyli zwierzę z zasady niejadalne – mówi Aleksandra Drzał-Sierocka, kulturoznawczyni, współkierownik Food Studies na Uniwersytecie SWPS.

    …Jadany był wówczas przez biednych ludzi. Stanowił głównie podstawę więziennego menu. To właśnie więźniowie nadali mu przydomek z insektem. Chodziły słuchy, że między innymi w stanie Massachusetts służba zatrudniania w domach amerykańskich bogaczy zbuntowała się i zmusiła swoich pracodawców do zapisów w umowie, że nie będą musieli jadać homarów więcej niż dwa albo trzy razy w tygodniu.”

    Ostrygi

    „A same ostrygi? W starożytnej Grecji i Rzymie miały status luksusu, ale już w średniowieczu i kolejnych epokach przestały podbijać podniebienia. W Anglii, czy Ameryce nie uchodziły za dobro szczególne. Połączenie ostryg z wołowiną i zapieczonych w cieście stało się klasycznym daniem wiktoriańskim. Mawiano, że im więcej ostryg znajduje się w cieście, tym biedniejsza jest rodzina, w której jest ono zjadane. Mniejsze ostrygi sprzedawane były, jako „fast food” na ulicach lub marynowane, większe trafiały właśnie do ostrygowego ciasta, by uzupełniać niedobór mięsa. W XIX wieku jadała je głównie klasa robotnicza Londynu i Nowego Jorku. Ostrygi były wtedy serwowane w domach publicznych, były także dodatkiem do kufla piwa, jako syty i idealny posiłek właśnie dla robotnika, który zatrzymał się z kolegami w pobliskim pubie w drodze powrotnej z pracy do domu.”

    Być może, skoro owoce morza stosunkowo niedawno weszły do menu zgodnego z savoir vivrem, to możliwe są także i inne zmiany, podyktowane np. zmianą gustów, czy potrzebą chwili (jak kanapki na przyjęciu typu herbata?
    Pozdrawiam serdecznie,
    Renata

  2. nakreche pisze:

    o owocach morza dawniej:
    https://tygodnik.tvp.pl/23286492/ostrygi-byly-fast-foodem-homar-jedzeniem-dla-wiezniow-dzis-to-rarytasy
    a zatem – S-V się znacząco zmienił… kiedyś „morski karaluch”, dziś rarytas.
    zaprzeczy Pan?

  3. Nie wiem. Nie zaprzeczę, ale co z tego? To nie jest zmiana savoir vivre, ale zmiana menu.

  4. nakreche pisze:

    Podobnie mozna zapytac o zmianę mody (a nie S-V). Futro naturalne jest milsze w dotyku dla Pana Doktora. To tylko kwestia gustu. Mody. Futra sztuczne najwyzszej jakosci od doskonałych projektantów będą często droższe od naturalnych. To tylko zmiana mody (podobnie jak zmiana menu)

  5. I tu się nie zgodzę. Nic piękna naturalnego futra nie zastąpi.

  6. OlaP pisze:

    „To nie jest zmiana savoir vivre, ale zmiana menu.” Doprawdy? Dzisiaj osobę, która podałaby wątróbkę na balu nazwałby Pan być może proletariuszem i wyłączył z grona s-v, ponieważ nie zachwyca się tym co szlachetne. Skoro kiedyś owoce morza były nieszlachetne i nagle się nimi stały, to nie jest to tylko kwestią menu, ale zmiany mentalności osób wchodzących w krąg s-v.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s