Absurdalna struktura budynku hotelowego

Obiecałem w połowie lipca, że poznęcam się nad hotelem Skipper w Rewie. I tu zaczynam to znęcanie się.

Hotel Belweder w Ustroniu Zdroju, drugi na mojej liście najlepszy polskich hoteli został tak zaprojektowany, że wszystkie pokoje mają balkony lub tarasy odseparowane szczelnie od siebie i wszystkie mają najpiękniejszy (zapierający dech) widok (wszystkie pokoje mają okna na jednej ze ścian hotelu).

Hotel Skipper ma okna na wszystkie cztery strony. Jedna szeroka strona hotelu i jedna wąska mają widok na morze. Jedna wąska strona ma widok na parking pełen samochodów (plus hałas wywołany przez te samochody i smród spalin). Jedna szeroka strona hotelu ma widok na uliczkę pełną zawsze hałaśliwych i ciekawskich ludzi i najbliższe (nieładne) zabudowania.

Balkony i tarasy nie są albo w ogóle oddzielone od siebie albo oddzielone są tylko wręcz symbolicznie. Wszystko zatem widać, słychać i czuć.

Jedna szeroka strona hotelu ma na pierwszym piętrze wspólny taras a ba drugim balkony wychodzące na ten taras. Sytuacja dla gości jest potencjalnie (i okazuje się, że i faktycznie) tragiczna. Ten tragizm można by jeszcze ograniczyć, gdyby spełnione zostały dwa warunki: taras zostałby podzielony na strefy przynależne do poszczególnych pokojów i to w taki sposób, by gość ze swojej strefy nie mógł przejść do innej strefy; zachowanie gości zakłócające spokój innych gości byłoby natychmiast pacyfikowane przez obsługę.

Warunki te jednak nie zostały spełnione.

Dodatkowym czynnikiem pogłębiającym horror była klasa gości. Można odnieść wrażenie, że w hotelu tym zbierają się goście, których już nie wpuszcza się do innych, porządnych hoteli.
Goście z drugiego piętra rzucali palące się niedopałki papierosów na taras poniżej. Cud, że nikt nie został poparzony czy nie stracił oka.

Goście z pokojów pierwszego piętra włóczyli się po całym tarasie wkraczając w strefy innych pokoi, wrzeszcząc pod nimi, „zapuszczając żurawia”, zabierając meble tarasowe (krzesła, stoliki, leżaki), pijąc alkohol i potem zataczając się po całym tarasie, próbując, niekiedy, wtargnąć do innych pokoi (w zamroczenie nie wiedzieli, które drzwi są ich), klnąc, rozsiadając się pod innymi pokojami.

Trzeba było wciąż interweniować w recepcji, co przynosiło pewne, ale ograniczone efekty.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Hotel, Recenzje i opisy hoteli. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Absurdalna struktura budynku hotelowego

  1. Dominik pisze:

    A czego się spodziewa Pan redaktor wybierając tak marne obiekty noclegowe? Nad polskim morzem znajdują się tylko dwa znośnie hotele: Grand i Sheraton. Ale i tak bardzo wiele brakuje im do dobrych standardów hoteli 5* klasy światowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s