Spotkanie z szefem i jego żoną na koncercie

Ten problem zasygnalizowała Pani Justyna Mam następujące pytanie: wybieram się na koncert z synem, będzie tam również mój szef z żoną. Czy powinnam syna przedstawić najpierw szefowi czy najpierw jego żonie? Żona szefa jest zaledwie kilka lat starsza od mojego syna, czy wypada mu mówić do niej „ty”?

Szef jest najważniejszy, ale żona szefa, ze względu na szefa, jest zawsze ważniejsza (bo dla niego jest najważniejsza) , a poza tym jest taka zasada, ze żona właśnie jako żona szefa (niezależnie ile ma lat) jest najważniejsza. Najpierw zatem witamy się z nią i jej w pierwszym rzędzie przedstawiamy kogoś. Jako żonie szefa zawsze mówimy jej „pani”.

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji), Precedencja, Przedstawianie się | Dodaj komentarz

Gdy ktoś nas tyka wbrew naszej woli

Ten problem poruszył Pan Kazimierz Krynicki: Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś bez pytania przeszedł z nami „na ty”, a my sobie tego nie życzymy? Zastanawiałem się, co by zrobił człowiek najwyższej klasy, szukając wielkodusznej metody, ale czy nie jest to ten przypadek, w którym wielkoduszność schodzi na dalszy plan, a priorytetem staje się prawo kategorycznego, choć ubranego w odpowiednią formę, domagania się powrotu drugiej osoby do formy „per pan”?

Trzeba by to jakoś ładnie i serdecznie (może żartobliwie) opakować tak, by nie spowodowało :kwasów”. Wszystko zależy od kontekstu i charakteru tej osoby.

Ja być może wybrałbym formę pokornej prośby: Wie Pan jakoś dziwnie się czuję, gdy Pan mówi do mnie „ty”. Czy jednak moglibyśmy być na „pan”?

Opublikowano Tytułowanie | 5 komentarzy

Raz jeszcze: jak zwracać się do teściów?

Ten problem zasygnalizowała Pani Linda: Aha, dziwi mnie jeszcze komentarz Pana Krajskiego do Pani Azalii – zwracać się do teściów w 3 osobie, ale tylko POCZĄTKOWO? To ja do własnej matki tak się zwracam (np. „niech mama weźmie”). Czy Pan uważa, że to coś złego? Bo ja byłam zawsze tak nauczona, że mówienie do rodziców jak do kumpli („weź to”) to przejaw złego wychowania – od tego już niedaleko do mówienia po imieniu. Rodzicom należy się szczególny szacunek, i tyle.

Nie wiem czy dobrze rozumiem Panią Lindę. Chodziło o to, że ktoś mnie zapytał czy może się do teściów zwracać w trzeciej osobie, a ja napisałem, że tak, ale tylko początkowo.

Obyczaj, którego w tym wypadku nakazuje się trzymać etykieta jest taki, że mówimy tak do mamy jak i do teściowej „mamo”. Forma typu „niech mama weźmie…” jest tak samo dobra jak każda inna. Jeśli jednak używamy wciąż wyłącznie 3 osoby do teściowej może to spowodować różne „kwasy”. Teściowa zacznie bowiem się zastanawiać się dlaczego unikamy bezpośredniej formy „mamo” i może wyciągnąć takie wnioski, że zrobi się jej przykro albo się obrazi.

Opublikowano Tytułowanie | Dodaj komentarz

Zdejmowanie kapelusza w pomieszczeniach

Pytanie o to zadał Pan AW: Czy kapelusz zdejmujesz w centrum handlowym, przy kasie w supermarkecie?

Powinniśmy go zdejmować po wejściu do każdego pomieszczenia.

Opublikowano Mowa ciała i zmiana miejsca, Ubiór | 15 komentarzy

Jak się ubrać na ślub w Tanzanii

Ten problem zgłosił Pan B.: Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby raczył Pan pomóc mi w następującej kwestii: w okresie wakacyjnym wybieram się do Tanzanii na ślub i wesele kuzynki. Chciałbym upewnić się czy w związku z lokalnym kolorytem, jak i klimatem, dopuszczalne są jakieś „odstępstwa” od europejskich reguł SV dotyczących ubioru weselnego gości?

Należy się koniecznie wywiedzieć o to, jakie stroje będą tam obowiązywać. Ślub i wesele mogą przebiegać według zasad europejskiej (międzynarodowej etykiety). Mogą jednak odwoływać się do miejscowych obyczaju, który jest całkowicie lokalny lub jest modyfikacją etykiety europejskiej dokonaną ze względu na specyficzne warunki klimatyczne.

Opublikowano Savoir vivre zagranicą, Ślub i wesele | Dodaj komentarz

Wyrażanie szacunku przez strój

Jeden z czytelników opisał sytuację panującą na konferencjach naukowych w uniwersyteckich w konkretnych środowiskach Europy Zachodniej (informatyka, matematyka). Według jego opisu prelegenci występowali w „luźnych”, dowolnych strojach, nawet w krótkich spodenkach.

Skomentowałem to dość ostro określając jako, miedzy innym brak szacunku. Zareagował na to pan podpisujący się jako Hamlet: Nie zgodzę się, że to jest brak szacunku. Ci ludzie przeważnie mają do siebie nawzajem wielki szacunek, tylko wyrażają go w inny sposób niż przez strój.

Sposoby okazywania szacunku innym w naszym kręgu kulturowym są ściśle określone, powszechnie uznane i związane z savoir vivre, etykieta biznesu i protokołem dyplomatycznym. Jeśli ktoś łamie te zasady musi się liczyć i to w każdym środowisku, że znajda się tam ludzie, którzy odbiorą to jako brak szacunku. Jeśli ubierze się w sposób podyktowany przez savoir vivre, etykietę biznesu, protokół dyplomatyczny (wskazania będą tu identyczne) ma gwarancję, że zostanie odebrany jako ktoś kto obecnym okazuje szacunek.

Łamanie zasad savoir vivre i etykiety biznesu w środowisku akademickim należy uznać za skandal i degradację tego środowiska. Te środowiska powinny być europejskie i wzorcowe kulturowe, a nie być rozsadnikiem nowych „obyczajów” w stylu „żadnych obyczajów”.
We wszystkich kulturach środowiska uniwersyteckie to elity społeczne nadające ton reszcie. Zanik tego zjawiska w Europie to zanik tego, co nazywamy w sposób zasadny europejskością.

Opublikowano W szkole i na uniwersytecie | 16 komentarzy

Kto jako pierwszy się wita? – kolejne wyjaśnienie

Ten problem poruszył Pan Mariusz B.: Jedno pytanie lecz dla mnie bardzo istotne, bowiem w domu, gdzie , mieszkam i najmuję pokój wynikła bardzo niekomfortowa sytuacja.

W tym samym domu lecz w innym pokoju mieszka młoda kobieta w wieku 25/7 lat, natomiast ja już mam 51 wiosenek.

Problem polega na tym, że ta młódka podnosząc bardzo mocno, że tak powiem głowę, próbuje na mnie wymusić, abym to ja jako kobiecie pierwszy się kłaniał, mówił dzień dobry etc.

Jak powinno być według savoir vivre? Kto pierwszy się wita i z kim, bowiem ja wiem jedno, natomiast wiedza moja może być w tym momencie ograniczona.

Przypomnijmy podstawową zasadę – pierwszy się wita ten kto pierwszy zauważy drugiego, czy pierwszy zdąży się przywitać.

Jaka jest procedencja w relacji dwudziestokilkuletnia kobieta i mężczyzna, który ma ponad pięćdziesiąt lat?

Ta relacja nie jest prosta.

Prosta byłaby gdyby mężczyzna miał np. 70 lat. Wtedy on miałby więcej tzw. honorów.
W tej relacji jest mniej więcej po równo. Mężczyzna jest dwa Azy starszy od kobiety i z tego względu należy mu się od niej szacunek i wiekiem ją wyraźnie przewyższa (jeden honor).
Kobieta jest kobietą i z tego tytułu ma 1 honor.

Każde z nich powinno drugiego traktować jak osobę ważniejszą. Wtedy by się wyrównywało. Kobieta ma prawo oczekiwać względów specjalnych jako kobieta. Mężczyzna ma prawo oczekiwać względów specjalnych jako starszy.

Opublikowano Precedencja | 5 komentarzy