Problem kolorowej biżuterii i męskiej biżuterii

Pan T. M. napisał: Chciałem się Pana zapytać otóż moja żona i ja lubimy kolorową biżuterie i podoba mi się w 1 sklepie(w osobnym e-mailu pisałem w jakim sklepie) biżuteria Pauline i Morgen mam jednak taką wątpliwość czy ta biżuteria tak to nazwijmy nie jest jednak przesadnie ładna jak na polskie warunki? Przykładowa podoba mi się z niej bransoletka wspaniałe życie-oraz królowa parkietu łańcuszki ocean i wiele innych choć nie wszystkie rzeczy z tej biżuterii mi się podobają ale wiele jednak tak jak wspomniałem czy ta biżuteria nie jest za ładna lub ewentualnie czy tego typu biżuteria nadaję się tylko na wyjątkowe uroczystości a nie np do pracy?Proszę o poradę w tej kwestii
Chciałem też dopytać czy wg Pana wypada mężczyźnie nosić męską biżuterie choć też trudno dostać ładną męską biżuterię i to trudniej chyba jeszcze jak damską
Oraz na koniec chciałem zapytać też czy kobiecie wypada nosić koszule typu casual (sportowe) ostatnio niektóre sklepy wprowadziły to do oferty jednak jeszcze kilka lat temu znaleźć damska koszulę tego typu było bardzo trudno.

Tego typu biżuterię zalicza się do tzw. biżuterii wakacyjnej. Nadaje się ona na wieczorki taneczne i wszelkie sytuacje całkowicie nieformalne. Do pracy i na oficjalne spotkania prywatne i służbowe oraz wszelkie uroczystości nie kwalifikuje się.

Biżuteria męska uchodzi tylko w życiu bardzo prywatnym.

Koszule sportowe (tak męskie jak i damskie) pasują tylko do stroju tzw. weekendowego, a zatem w plener czy na nieoficjalne spotkania.

Reklamy
Opublikowano Biżuteria, Dodatki kobiece | 1 komentarz

Zaproszenie na wesele kuzynki, która jest w trakcie rozwodu

Ten problem zgłosił Pan Archibard: W jaki sposób zaprosić na ślub i wesele kuzynkę, będącą w trakcie rozwodu (być może na ślubie będzie już po rozwodzie). Czy na zaproszeniu napisać wraz z osobą towarzyszącą (dodam, że taka osoba mogłaby być przez niektóre osoby uznana jako „persona non grata”), czy wraz z mężem (udawać, że o niczym się nie wie, to chyba mogłoby zostać uznane za afront), czy też dać zaproszenie jednoosobowe. Dodam tylko, że zapraszamy też jej pełnoletnią córkę z osobą towarzyszącą (gdyż ma narzeczonego). Jak w miarę zręcznie wyjść z takiej sytuacji.

Najlepiej zaprosić kuzynkę wraz z osoba towarzyszącą. To z jednej strony będzie wyraźne wsparcie dla niej, a z drugiej pozwoli jej samej zadecydować z kim ma przyjść (a może będzie chciała przyjść sama?).
Osoby, które mogą uznać męża kuzynki za „persona non grata” trzeba posadzić, ewentualnie, jak najdalej od niego.

Opublikowano Ślub i wesele | 2 Komentarze

Powitanie najbliższych w firmie

Pan J. Sz. Napisał: Prowadzę kilkudziesięcioosobowe biuro podatkowe, w którym od kilku lat zatrudniam córkę, syna i – ostatnio – synową. Osoba z wewnątrz firmy, której nie mam powodu podejrzewać o nieżyczliwość, a wręcz odwrotnie (przekonany jestem, że powodowana była dbałością o wizerunek firmy na każdym polu), zwróciła mi uwagę, iż jej zdaniem niestosowne, a w każdym razie co najmniej lekko wątpliwe z punktu widzenia biznesowego savoir vivre’u,  jest witanie się z członkami rodziny (córką, synową) przez pocałunek w policzek w obecności innych osób. Podobne niektórych współpracowników to razi. Tak naprawdę w ten sposób witamy się wyłącznie w obecności pracowników firmy, którzy wiedzą, że to firma rodzinna, ew. w obecności tych klientów, z którymi utrzymujemy także bliskie kontakty towarzyskie, a jest to bardzo niewielka grupa. Dodam, że wszyscy pracujemy w jednym budynku i oczywiście wszyscy pracownicy się znają.
Czy mógłbym prosić o zajęcie stanowiska przez Pana?

Powitanie „rodzinne” jest czymś właściwym jeśli osoby, które je widzą wiedzą, że to jest powitanie „rodzinne”. Można pocałować córkę nawet przy „obcych” jeśli tylko temu pocałunkowi towarzyszy stosowna informacja, np. „”Dzień dobry, córeczko”.

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji), Przywitanie | Dodaj komentarz

Wulgarne zachowania na spotkaniu służbowym

Pani Barbara napisała: Chciałabym poprosić o pomoc w następującym problemie. Od pewnego czasu na narady służbowe przychodzi pan, który wypowiada niewybredne, chamskie komentarze, często dotyczące kobiet. Dodam, że po spotkaniach albo w trakcie przerw używa nawet wulgaryzmów. Dla mnie szokiem jest to, że nikt mu nie zwrócił uwagi. I moje pytanie: do kogo należy zdyscyplinowanie tego pana? Najwyższa rangą i gospodarzem spotkania jest kobieta ok. 45 lat, niżsi rangą mężczyźni w różnym wieku oraz ja. Żałuję, że nie odezwałam się wcześniej, bo teraz sytuacja jest trudniejsza niż na początku. Dodam, że panów bardzo bawią takie „żartobliwe” komentarze, choć moim zdaniem powinni stanąć w obronie kobiet, skoro gospodyni nie reaguje. Czy wypada, abym zabrała głos w tej sprawie na spotkaniu, np. że już długo znosimy te niewybredne wypowiedzi i że czas z tym skończyć?

W etykiecie towarzyskiej procedury są następujące: reaguje ostro gospodarz i, gdy takie zachowanie powtórzy się nakazuje takiemu mężczyźnie opuścić towarzystwo; gdy nie am gospodarza powinni zareagował inni mężczyźni; jeśli oni nie reagują kobieta reaguje, a gdy nieodpowiednie zachowanie (wypowiedź) się powtarza opuszcza towarzystwo.
Tutaj sytuacja jest trochę inna, bo to instytucja. Tutaj jednak również gospodarz spotkania powinien natychmiast zareagować. Pani Barbara nie powinna sama reagować, ale udać się wcześniej do gospodarza spotkania i przekonsultować tę sprawę i sposób wyeliminowania takich zachowań. Jeśli gospodarz spotkania zlekceważy tę sprawę należy porozmawiać przed spotkaniem z tym mężczyzną, ewentualnie, gdy nie obieca poprawy, na spotkaniu.

Pozostaje jeszcze odwołanie się do wyższego przełożonego.

Generalnie rzecz biorąc takich zachowań nie można tolerować.

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji) | Dodaj komentarz

Wypowiedź Luigi Saladini, którą warto przytoczyć

Zgadzam się Panem, że ulice oraz ludzie poruszających się po nich są szarzy i nijacy. Dodatkowo owe dresy, zwane fachowo miejskimi lub eleganckimi, to istna zmora. Jakby tego było mało, od kilku dobrych lat panuje moda na przetarte i coraz mocniej podarte jeansy. Tego już zupełnie nie rozumiem – żeby płacić, często nie mało, za coś, co nadaje się do śmietnika i w żadnej mierze nie poprawia człowieczego wyglądu. W wolnym czasie zapraszam do lektury mojego artykułu na ten temat:
https://luigisaladini.fashion.blog/2017/03/08/eleganckie-miejskie-dresy-moda-meska/

Opublikowano Ubiór | 1 komentarz

Czy etykieta biznesu funkcjonuje poza pracą?

Ten problem zgłosił Pan Piotrek: W sytuacji kiedy spotykamy prezesa czy też kierownika prywatnie np. podczas zakupów kto komu i kto pierwszy i czy można nic nie mówić? Rozumiem że jakaś hierarchia w pracy jest, ale czy to tyczy się też życia prywatnego?

Etykieta biznesu (instytucji) obowiązuje tylko w ramach wykonywania obowiązków służbowych i kontaktów służbowych (które mogą być przecież poza godzinami pracy). Kontakt, który nie jest kontaktem służbowym jest kontaktem prywatnym, a w ramach takiego kontaktu obowiązuje etykieta towarzyska.

Jednak znamy człowieka, a zatem go witamy i w etykiecie towarzyskiej obowiązują tytuły zawodowe/związane ze stanowiskiem (a zatem mówimy np. „panie dyrektorze”).

Kobieta może być w pracy osobą „B”, bo jest podwładną pana X, gdy jednak spotkają się po pracy to on jest osobą „B”, bo ona jest kobietą, a on „tylko” mężczyzną.

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji) | 1 komentarz

Stalinizm i bikiniarze – nad tym warto się zastanowić

Obejrzałem (co prawda nie cały) film rosyjski, muzyczny pt. „Bikiniarze”. Ten film mną wstrząsnął w przedziwny sposób i obudził we mnie refleksję, która doprowadziła mnie do progu depresji.
Film to swego rodzaju baśń o stalinizmie.

Świat stalinizmu to smutny świat, w który wszyscy wyglądają tak samo smutno, ubrani są identycznie, nijako, szaro. Szare są domy, ulice, samochody itd.
W tym świecie pojawiają się pełni życia i radości – bikiniarze – ubrani kolorowo, elegancko, często z klasą. Ta subkultura przedstawiona jest jako bunt przeciwko stalinizmowi, jako prezentacji innej recepty na życie recepty życia wolnego, beztroskiego, pięknego.

Wstrząs, który mnie dotknął wziął się stąd, z sytuację opisana w filmie skojarzyłem błyskawicznie z sytuacja, którą mamy dzisiaj.

Dziś ulica wygląda dokładnie tak jak za czasów stalinizmu – nijako, szaro. Wszyscy w tych samych podartych uniformach, dresach, czymś co nazywam kalesonami (obcisłe coś co lamaista spodni nosi wiele kobiet).

A kto dziś jest bikiniarzem?

Ludzie kolorowi, eleganccy, którzy ubierają się według wskazań savoir vivre i żyjąc według tej sztuki życia są beztroscy i radośni.

Bikiniarze byli marginesem stalinizmu, bikiniarzami dzisiejszego „proletaryzmu” (sproletaryzowania) są ludzie savoir vivre.

Opublikowano Filozofia savoir vivre | 3 Komentarze