Jak zwrócić uwagę studentom, że ubrani są niestosownie?

To pytanie postawił Pan podpisujący się jako „DoktorIncognito”: Będąc młodym doktorem na jednej z technicznych uczelni w Krakowie, spotyka mnie następująca sytuacja: około 1/5 studentów pierwszego roku – prawie sami panowie – przychodzi na zajęcia (w sali komputerowej) ubrana w dresy, chociaż bardziej wygląda to na kalesony. Nie wymagam oczywiście jakiegoś formalnego stroju (koszula i jeansy by wystarczyły), moje pytanie jest jednak następujące, jak zakomunikować studentom, że ich strój jest niewłaściwy, a zarazem nie narazić się na śmieszność, że się czepiam ich ubioru. Dodam, że dzisiejsi studenci to efekt bezstresowego wychowania, ciągle upominają się o swoje prawa, mało pamiętając o własnych obowiązkach.

Ja bym zrobił w trakcie wykładu wtręt na temat etykiety biznesu, o tym, że ona w coraz większym stopniu i zakresie obowiązuje i stopień jej przestrzegania ma wpływ na zatrudnienie i karierę. „Dla waszego więc dobra chciałbym powiedzieć kilka słów o stroju…..”. Do odpowiedniego stroju się zatem przyzwyczajajcie. Pamiętajcie, że typ stroju wpływa na ocenę was przez przełożonych (ale i wykładowców na uczelni). Właściwy strój jest odbierany jako efekt profesjonalizmu i jako przejaw szacunku dla przełożonego/wykładowcy. Niewłaściwy jest odbierany jako lekceważenie osób i przedmiotu i brak szacunku. Znam takiego profesora, który stawiał pozytywna ocenę dopiero wtedy, gdy student przychodził na egzamin w garniturze i pod krawatem. Znam profesorów, którzy nastawiają się negatywnie do studentów (co owocuje na egzaminie) nieodpowiednio ubranych (faktycznie znam takie profesora i takich profesorów).

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji) | 2 Komentarze

O perfumach L’Heure Bleue

O ich charakterystykę poprosiła Pani Sylwia: Panie doktorze, to pytanie zadawałam już wcześniej, ale nie otrzymałam na nie odpowiedzi, ponawiam więc prośbę o przybliżenie charakterystyki perfum L’Heure Bleue. Dla kogo i na jakie okazje są przeznaczone? Jaka jest ich wymowa ideowa?

Te perfumy z 1912 r. to klasyka, a zatem dla kobiet savoir vivre, ale oczywiście tylko na wieczór i stosowną okazję: bal, kolacja przy świecach z mężczyzną itp.

One mają po prostu podkreślać kobiecość i wprowadzać aurę erotyzmu, są dla sytuacji, w których spotkanie jest z natury męsko-damskie.

Decydują o tym takie składniki tych perfum jak: piżmo, tuberoza (biały kwiat, typowa narkoza dla mężczyzn), heliotrop (zapach pudrowy, słodki), wanilia.

Opublikowano Perfumy | 2 Komentarze

Czy można pomóc kelnerce?

Takie pytanie zadał Pan podpisujący się „Na krechę”: Panie Doktorze, mam pytanie dot. pomocy kelnerce. Nie chodzi mi rzecz jasna o podawanie jej talerzy, albo składanie talerzy jeden na drugi w restauracji itp. – to należy do obowiązków kelnera/kelnerki i jest dla mnie jasne. Chodzi mi o sytuację gdy przechodzimy akurat np. do szatni lub toalety, mija nas kelnerka z pełną tacą brudnych naczyń i spada jej widelec na podłogę. Jest jej bardzo trudno się schylić (taca z talerzami jest ciężka). Moim pierwszym odruchem jest schylenie się po widelec i położenie go jej na tacy w odruchu pomocy drugiemu człowiekowi (w szczególności kobiecie). Domyślam się, że zapewne na obiedzie dyplomatycznym, lub w towarzystwie rodziny królewskiej nikt by tego nie zrobił – zakładam (domyślam się?), że wyższe sfery traktują służbę „przeźroczyście”. Ale czy ja popełniam wielkie faux-pas robiąc ten drobny gest? Proszę o komentarz.

Intuicja Pana „Na krechę” była prawidłowa tym bardziej, że pomógł kobiecie, która go nie obsługiwała w tym momencie.

Opublikowano Restauracja | Dodaj komentarz

Wino podczas wieczerzy wigilijnej

O ten problem zapytała Pani Anna: Czy podczas wieczerzy wigilijnej można pić wino? Sądziłabym, że oczywiście tak – przecież wieczerza jest uroczysta, a okazja radosna jak mało która. Tymczasem dla wielu osób jest równie oczywiste, że wina się nie podaje (post!). Co na ten temat mówi savoir vivre?

W świetle savoir vivre wino podaje się w trakcie każdego posiłku (tylko w trakcie śniadania nie podaje się wina białego ani czerwonego, ale można podać kieliszek szampana).
W trakcie wieczerzy wigilijne podaje się raczej lekkie wina białe i czerwone oraz deserowe.

Ilości są oczywiście symboliczne (po kieliszku każdego wina na głowę).

Przeświadczenie, że w trakcie wieczerzy wigilijnej nie podaje się wina bierze się z tradycji polskiego Kościoła, który walcząc z pijaństwem i alkoholizmem (tym zainteresowani byli zaborcy i okupanci) używał pojęcia „alkohol”, zaliczał do niego wszystkie trunki i zakazywał go w okresach postu oraz w sierpniu. Ten apel Kościoła był skierowany w istocie do tych, którzy pijaństwem czy alkoholizmem byli zagrożeni, czyli przede wszystkim do niższych warstw społecznych.

Opublikowano Święta | Dodaj komentarz

Jak usadzić rodzinę w samochodzie?

Ten problem zasygnalizował Pan Jan: Szanowny Panie Doktorze,
proszę o Pana komentarz do następującej sytuacji.
Młoda kobieta była gościem w domu narzeczonego i jego rodziny (mieszka z matką i dzieckiem). Wybierali się do lekarza wszyscy. Matka narzeczonego oczekiwała przy samochodzie, by młoda kobieta usiadła z tyłu (z uwagi na liczbę drzwi, jeśli jest większa liczba pasażerów, to aby ktoś usiadł z przodu, musi wpuścić osoby do tyłu). Młoda kobieta chciała usiąść obok narzeczonego. Sytuację, w której siedziałaby z tyłu z dzieckiem, a obok narzeczonego miałaby siedzieć jego matka, traktowała jako ujmę dla siebie, jako zrównanie jej pozycji z dzieckiem, poniżej matki, jakby była w kulturze islamskiej, a przecież nie była. Matka narzeczonego usiadła zatem z przodu, nie czekając dłużej, więc młoda kobieta poinformowała narzeczonego, że w obecnej sytuacji pozostanie w domu. Nadmieniam, że stosunek matki narzeczonego do młodej kobiety był już uprzednio negatywny.

Występuje tu sytuacja, w której kierowca nie jest wynajęty, lecz jest gospodarzem.

Najważniejsze zatem miejsce to miejsce obok kierowcy. Drugie co do ważności to miejsce za pasażerem obok kierowcy.

W świetle precedencji najważniejszą osobą jest matka, bo jest matką i jest starsza od narzeczonej.

Tak więc matka powinna usiąść obok kierowcy, a narzeczona na miejscu z tyłu za nią.

Opublikowano Precedencja | 2 Komentarze

Kto powinien otwierać bramę?


Ten problem zgłosiła Pani M. T.: Mój mąż wymaga ode mnie, abym wysiadała z samochodu i otwierała mu bramę/drzwi garażu, kiedy on prowadzi samochód. Uważa to za partnerstwo, dokładnie tak robią jego rodzice, a ja odbieram to jako duży nietakt. Kłóci się o to ze mną przy dzieciach, a ja nie chce, żeby nasz syn w przyszłości tak się zachowywał. Kto ma rację?

Bezwzględnie rację ma Pani M. T.

Savoir vivre (i cała kultura europejska) traktuje kobietę jako VIP-a. Szczególnym VIP-em jest żona.

Mąż ma zatem bezwzględny obowiązek traktować publicznie żonę jako damę, wręcz jak księżniczkę.

Sam zatem powinien otwierać bramę.

Gdy robi to żona to jest anty świadectwo traktowania przez męża żony (sąsiedzi widzą) jako „przynieś, wynieś, pozamiataj”.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień | 4 Komentarze

Wieczór kawalerski

Związane z nim problemy poruszył Pan B.T.: Posiadam dwie pańskie książki, tj. „Savoir Vivre jako sztuka życia. Filozofia savoir vivre” oraz „Savoir vivre: podręcznik w pilnych potrzebach”, jednak nie znalazłem w nich ani na pańskim blogu odpowiedzi na trapiące mnie pytania.

Co prawda, rozmaite internetowe źródła wiedzy na temat zasad postępowania podają jakieś odpowiedzi, jednak wydawane przez nie opinie są sprzeczne, a same źródła niepewne, dlatego zwracam się z pytaniami bezpośrednio do pana.

Czy organizacja wieczoru kawalerskiego jest obowiązkiem? Jeśli tak, to na kim spoczywa ten obowiązek — na panu młodym czy na świadku?
Czy zasady co do kosztów pobytu i organizacji są analogiczne do tych obowiązujących w przypadku organizacji wesela?

W europejskiej tradycji i etykiecie nie ma czegoś takiego jak wieczór kawalerski (pojawił się pod koniec XIX w. w Wielkiej Brytami, upowszechnił się najbardziej w USA). W związku z tym nie ma jego etykiety (wskazań go dotyczących). Wszystko jest więc kwestią konkretnych uwarunkowań i umowy. Jeżeli przyszły pan młody nie jest bardzo bogaty robi się go składkowo (dziś obyczaj jest w Polsce najczęściej taki, że finansują go goście). Jeśli ma na niego jakieś pomysły, które są drogie nie może „zmuszać” zaproszonych panów do partycypowania w kosztach.
Nie musi go robić.
Jeśli chcemy go robić możemy realizować przeróżne pomyły. Najprostszy udać się z kolegami do lokalu na wino i pogadać czy zrobić męskiego grilla lub pojechać razem na ryby.

Opublikowano Ślub i wesele | 1 komentarz