Bojkotowanie niehonorowe

Ten problem zgłosiła osoba podpisująca się jako Monio: No dobrze, a co zrobić, jeżeli jakaś grupa osób, BEZ PODANIA JAKIEGOKOLWIEK powodu, obejmuje kogoś ze swych znajomych (kolegów itd) bojkotem towarzyskim, gdy pomiędzy bojkotowanym a bojkotującymi nigdy nie istniały jakiekolwiek zatargi? Po prostu: zmawiają się te osoby, że z tym kimś nie będzie żadnego kontaktu, w tym korespondencyjnego. W jaki sposób takie postępowanie owych „bojkoterów” jest „honorowe”?

Bojkot może być honorowy i niehonorowy. W tym pierwszym przypadku wszyscy, w tym zbojkotowany wiedzą o co chodzi i nie mają żadnych wątpliwości co do sprawiedliwości tego bojkotu. Jeśli jest jakaś wątpliwość i lub możliwość odstępstwa od bojkotu tworzy się sąd honorowy (lub coś w tym rodzaju, by dać się „oskarżonemu” wypowiedzieć i ewentualnie uzyskać jego „zadośćuczynienie”, „przeprosiny” itd.

W życiu zdarza się, ale tylko w środowiskach niehonorowych, bojkot w oparciu o niesprawdzone plotkę czy pomówienie. To obrzydliwe.

Zdarzają się też bojkoty niehonorowe, gdzie bojkot ma miejsce z powodu postępowania honorowego, np. przyznania się do winy w imieniu grupy, by ktoś niewinny nie poniósł nie należnej mu kary.

Reklamy
Opublikowano Sprawy honorowe | Dodaj komentarz

Czy zegarek powinien być w tym samym kolorze co pozostałe dodatki?

Takie pytanie pojawiło się w jednym z komentarzy.

Sam zegarek powinien być skromny, czyli srebrny. Jego pasek powinien pasować do butów, paska do spodki i portfela. Do czarnych butów czarny pasek. Jeśli zegarek jest na srebrnej bransolecie będzie pasował zawsze.

Opublikowano Dodatki męskie | 2 Komentarze

Czy zaprosić rodziców na jubileusz firmy?

Pani K. T. Napisała: Nurtuje mnie pytanie na temat jubileuszu firmy . 15 urodziny firmy mojego męża .
Organizuje bal jubileuszowy i zaprasza pracowników ok 200 osób czy powinien zaprosić do tego grona: żonę, rodziców i braci z żonami ? Czy tylko samych pracowników? Wszyscy żyją w dobrych relacjach ze sobą i czekają na zaproszenie i kibicują mu w osiągnięciu sukcesu?

Zasadniczo jubileusz firmy jest dla pracowników. Jeśli jednak rodzina miała jakiś wkład w firmę to oczywiście należy ją zaprosić. Jeśli rodzina tego oczekuje też należy ich zaprosić. Można też świętować jubileusz firmy drugi raz wąskim gronie rodziny i najbliższych pracowników.

Opublikowano Etykieta biznesu (nstytucji) | 2 Komentarze

A co z „biżuteria” religijną i ślubną?

Ten temat poruszył Pan Michał Bogusław Bożek: Czy słusznie rozumiem, że jest to sztywna reguła? Czy dotyczy też obrączek ślubnych, oraz biżuterii sakralnej? Pytam w kontekście własnej sytuacji: wraz z małżonką wybraliśmy lata temu obrączki z białego złota. Również od lat noszę dyskretny, złoty medalik z Matką Boską, który otrzymałem od ś.p. dziadków, jako dziecko. Czy w takim wypadku zgodnie z regułą powinienem zrezygnować z noszenia tego medalika? Natomiast jeśli chodzi o inne dodatki, to czy muszą one być dopasowane kolorystycznie do obrączki?

Zasada jest tu prosta: „biżuterię” religijną pamiątkową i obrączki ślubne traktuje się tak jakby ich nie było. I tak np. jest zasada, że kobieta nie powinna mieć na palcach więcej niż dwie ozdoby, ale obrączki się nie liczy.

Tak więc nie trzeba biżuterii dostosowywać kolorystycznie do obrączki. Celem obrączki jest „krzyczeć”: „on ma żonę” lub „ona ma męża”. Gdy bardziej rzuca się w oczy „głośniej” „krzyczy”

Opublikowano Biżuteria, Dodatki kobiece, Dodatki męskie | Dodaj komentarz

W świecie arystokracji

Ten problem wywołał Pan Chris: Ta historia zrodziła w mojej głowie kilka pytań:
1) Czy nosi pan na tego rodzaju przyjęcia marynarkę do palenia, którą pan zakład a wchodząc do palarni, czy pali pan w marynarce, w której uczestniczy w przyjęciu czy zdejmuje pan marynarkę, żeby nie zaszła zapachem papierosów i pali w samej koszuli? Proszę wybaczyć jeśli zbyt osobiste to pytanie.
2) Jak znaleźć taki świat książąt i tego typu rautów i się do niego dostać? Myślałem, że tego świata już nie ma! (Nie kieruję tego pytania do gospodarza bloga, tylko wyrażam w ten sposób swoje zaskoczenie.)
3) Na jakiej podstawie panu hrabi wolno?
4) Kto dzisiaj chodzi gdziekolwiek z szablą i po co?
5) Kto przychodzi na wesele z dwiema kobietami? Toż to wymyka się regułom etykiety europejskiej i utrudnia usadzenie gości.
6) Co się stało z pierwszą żoną, jak wielki szok musiała przeżyć i dlaczego mimo że arystokrata to jednak taki ***** (nie przeklnę, bom nie hrabia, więc mi podobno nie wolno). Tego pytania też nie kieruję do autora bloga; wyrażam tylko swoje zbulwersowanie.

Na to spotkanie w pałacu zostałem zaproszony jako prelegent. Wiedziałem tyle, że mama mówić. Nie znałem nawet adresu, bo przysłano po mnie samochód. Byłem zatem pewny, że jak na każdym spotkaniu, gdy zapytam się, gdzie mogę zapalić wyrzucą mnie do ogrodu. Palarnia mnie zatem zaskoczyła. Paliłem w swojej marynarce, bo w palarni było chłodno nawet w marynarce (główne pomieszczenie ogrzewał kominek).

Moje nieliczne spotkania z „utytułowanymi” potwierdzały, że znaczna część z nich (ale nie wszyscy i mniej niż połowa) sama sytuowała się ponad i poza. Kilka spotkań miałem np. z nieżyjącymi już prof. Swieżawskim (arystokrata) i jego żoną (księżna). Swieżawski zawsze zachowywał się bez zarzutu. Jego żona natomiast zawsze zachowywała się jak udzielna księżna. Zakładała, że jej wola i jej zachcianki są najważniejsze. Jeden przykład. Prowadziłem jednego dnia posiedzenia sympozjum filozoficznego w Bari we Włoszech. Podeszła do mnie Księżna, gdy do końca było ok. 2 godzin i powiedziała mi na ucho: „Pan zakończy spotkanie w ciągu 15 minut, bo Stefek się nudzi”. „Stefek” się nie nudził, ale Księżna tak. Oczywiście nie wziąłem pod uwagę jej „sugestii”.

Jak już chyba o tym pisałem w palarni poznałem ordynata Zamojskiego. Był przeuroczy, a jego opowieści (krótkie gawędy przy papierosie) pamiętam do dzisiaj.

Co do przyjścia na wesele z dwoma kobietami. Mogło to być zgodne z etykietą jeśli został o to poproszony bo brakowało do pary.

Co do opowieści o szabli nie został w jej trakcie określony rok i miejsce akcji. Mogły to być lata sześćdziesiąte i na Zachodzie. Takie rzeczy są tam nadal, choć coraz rzadziej możliwe.

Jak pokazuje historia polscy utytułowani i polscy magnaci często łamali zasady szlachetności.

I tak jest do dziś jak pokazują to choćby ujawnione z okazji „szafy Kiszczaka” dokumenty SB dotyczące urodzonej w pałacu w Wilanowie w Warszawie Beaty Tyszkiewicz.

Opublikowano Uncategorized | 2 Komentarze

Kolorystyka dodatków męskich

Ten problem zasygnalizował Pan Edward: Przeczytałem na blogu:
„Zapalniczka czy zapałki?” Używamy tylko eleganckich metalowych zapalniczek dobranych kolorystycznie i fakturą do papierośnicy, kieszonkowej popielniczki, spinek, zegarka, ubrania.
Mam tu mały problem a mianowicie wszystkie moje dodatki (sygnet, zegarki, szpilki do krawata, zapalniczka itd.) są w kolorze złota prawie wszystko są to pamiątki rodzinne natomiast papierośnica jest srebrna. Czy nie będzie Faux pas noszenie jej ze złotymi dodatkami?

Będzie. Trzeba albo kupić papierośnicę w kolorze złotym, albo oddać srebrną do galwanizacji.

Opublikowano Dodatki męskie | 5 Komentarzy

Bojkot towarzyski

Dziś savoir vivre traktuje się często jako wyposażenie prywatne, jako indywidualny wybór, jako coś co można świadomie odrzucić, zignorować. Efekt tego najlepiej widać w perspektywie ubrania przy różnych uroczystościach (w tym weselach). Zgromadzenie wygląda jak przypadkowa zbieranina. Sam wiedziałem na jednym z wesel panie w wieczorowych sukniach i panie „modne” w tenisówkach” i „na luzie”.

Kiedyś etykieta traktowana była jako obowiązek środowiskowych, a środowisko (szlacheckie, mieszczańskie czy później klasa średnia) identyfikowało się poprzez akceptację filozofii savoir vivre. Kto łamał jej wskazania był skazywany na banicję (bojkot towarzyski).

Przypomnijmy sobie, ze pierwsza zasada tej filozofii brzmi: bądź szlachetny. Realizację tej zasady egzekwowano i była bezwzględnie obowiązująca w tych środowiskach. Rodziło to olbrzymią presję społeczną i powodowało, że w praktyce obowiązywały wysokie standardy, w tym moralne.

Małżeństwo jest instytucją publiczną. Zawiązuje się je publicznie i ogłasza wszem i wobec, że ma miejsce. Abstrahując od wiary katolickiej trzeba podkreślić, że zawiązaniu małżeństwa towarzyszy uroczysta przysięga. W Polsce jest to najczęściej przysięga katolicka, a więc że „cię nie opuszczę aż do śmierci” (w ramach tej przysięgi jest zobowiązanie: nigdy już nie zwiążę się z inną kobietą/mężczyzną).

Ten kto łamie przysięgę już tym samym ogłasza wszem i wobec, że ze szlachetnością nie am nic wspólnego. Jest to jedne z powodów bojkotu towarzyskiego.

Zauważmy, że w całej Europie wszędzie życie na kocią łapę (dziś mówi się: posiadanie partnera) pojawiało się wyłączeni w dwóch środowiskach : artystycznym (np. aktorzy, malarze) i marginesu społecznego.
Niektórzy Czytelnicy reagując na wpis, który był odpowiedzą na pytanie dotyczące potraktowania krewnego, który miał żonę, a teraz „ma partnerkę” pisali, że nieformalny związek kobiety i mężczyzny to sprawa prywatna.

To prawda. Tak było i tak jest. Ci Czytelnicy zapomnieli jednak o tym, że sprawy prywatne są tylko prywatne i nie mogą być publiczne. Wprowadzanie spraw prywatnych w życie publiczne zawsze w Europie było traktowane jako coś skrajnie negatywnego i potępiane.

Nie opowiadamy publicznie np. o przebiegu stosunku małżeńskiego.

Nigdy nie gnębiono w klasie średniej homoseksualistów uznając, ze to sprawa prywatna tych ludzi. Spotykali się z bojkotem, gdy swój homoseksualizm manifestowali publicznie.

Małżeństwo jest, powtórzmy, instytucją publiczną. „Związek partnerski” to sprawa prywatna. Jeśli osoby, które w niego weszły chcą swoje relacje manifestować publicznie muszą go zalegalizować – uczynić instytucją publiczna. Taki jest savoir vivre i taka jest Europa. Nie zmienia tu niczego fakt, że tego savoir vivre i tej Europy tak dzisiaj mało, że to co wczoraj było właściwe dla marginesu społecznego i lumpenproletariatu manifestowane jest dziś w media jako „norma”.

Atakowanie katolika, nazywanie go podłym, jak to uczynił jeden z Czytelników, ( i to w kraju o tradycji katolickiej) za to, że żyje według wskazań swojej wiary w taki sposób jak to miało miejsce przez 2 tysiące lat świadczy o skrajnym zagubienie.

Opublikowano Filozofia savoir vivre | 2 Komentarze