Czekać w kawiarni czy przed kawiarnią?

Pani Sylwia B. napisała: Mam pytanie odnośnie dobrego wychowania na spotkaniu. Spotkanie odbędzie się w celu podpisania papierów w kawiarni. Jak się zachować? Czekać na osobę przed kawiarnią w kawiarnią? Pierwszy raz będę uczestniczyć w czymś takim. Proszę o rady.

Jeśli kawiarnia jest na najwyższym poziomie to posiada zaraz przy wejściu poczekalnię, gdzie możemy zaczekać na gościa (np. na kanapie) i zaprowadzić go do stolika.

Może też być tak, że siadamy przy stoliku, a kelner (poinformowany przez nas) prowadzi naszego gościa do tego stolika.

Stolik na takie spotkanie ( najlepiej w zamkniętej salce lub inaczej odosobniony) powinien być zarezerwowany. Jeśli to my jesteśmy zaproszeni pytamy kelnera o to, który stolik jest zarezerwowany.

Może być tak, że jeśli przyjdziemy pierwsi (a stolik nie jest zarezerwowany) siadamy przy stoliku rzucającym się w oczy osobom, które wchodzą.

Reklamy
Opublikowano Restauracja | Dodaj komentarz

Jakie obowiązki czekają na nas w restauracji

Ten temat wywołał Pan Wojciech Szuniewicz pisząc: Czy przystawia się krzesła do stolika przy wyjściu w restauracji?

Restauracja to miejsce, w którym wracamy do starych czasów i mamy być traktowani jako „Panowie”. Nie robimy tam zatem nic. Wszystko za nas robi obsługa.

Nasze restauracyjne obowiązki polegają zatem wyłącznie na wyrażaniu życzeń (zgodnych z charakterem lokalu) i powstrzymaniu się od wszelkich „wysiłków”. Nie pomagamy w niczym kelnerom (np. nie podajemy im naczyń), nie wchodzimy w pogaduszki z kelnerami (bo to „służba”).

Nawet jeśli się pobrudzimy to w dobrej restauracji powinien nam wyczyścić ubranie kelner.

Opublikowano Restauracja | 1 komentarz

Powracam do życia, nadrabiam zaległości

Wir pracy tak mnie porwał, że nie miałem nawet chwilki dla tego bloga. Już jednak jest po wszystkim i będę od dziś nadrabiał zaległości, chociaż teraz spadną na mnie również obowiązki przedświąteczne (ja przygotowuję większość potraw).

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Jak na przyjęciu powinna się zachowywać para homoseksualna?

Osoba podpisująca się jako Just some tag: Chciałam się tylko upewnić: czy dobrze myślę, że w Polsce osoba homoseksualna, która jest w związku ze swoim partnerem, ZAWSZE będzie traktowana negatywnie, gdy tylko chcieliby/chciałyby zostać potraktowani jako para, ponieważ nie ma możliwości by zawarli związek małżeński?
Co w krajach, gdzie takie małżeństwo da się zawrzeć, czy tam nie spotka się to z potępieniem ze strony savoir-vivre?

Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, bo pojawiają się one w różnych porządkach. Udzielę tylko tej podstawowej z punktu widzenia savoir vivre.

Przez wieki homoseksualizm uznawany był w Europie jako zboczenie i grzech. Tak określa go, nie ma co do tego wątpliwości Pismo święte. Dziś jest wielu ludzi, którzy patry homoseksualne akceptują (na Zachodzie więcej, w Polsce mniej). Są jednak też ludzie, którzy myślą i żyją nadal w starej Europie. Są ortodoksyjni katolicy, protestanci, prawosławni czy wyznawcy judaizmu. Ci ludzie odnoszą się do homoseksualizmu, szczególnie gdy jest publicznie manifestowany jako nowa norma, negatywnie. Manifestowanie go odbierają z bólem i traktują jako obrazę ich religii, poglądów i ich samych.

Homoseksualista, który posiada dobre wychowanie i jego przyjaciele (dobrze wychowani) powinni brać pod uwagę ten fakt i nie manifestować (oraz wyrażać zgody na taką manifestację) swojej orientacji seksualnej i faktu, że są w homoseksualnym związku.

Gdy an przyjęcie przychodzą mężczyzna i kobieta, którzy są kochankami nie muszą (i nie mogą) tego manifestować. Gdy małżeństwo (cywilne) przychodzi do domu katolickiego, a jest to jego druga żona, a jej trzeci maż nie muszą (i nie powinni) tych faktów manifestować.

Na tym polega kultura osobista, grzeczność, szacunek dla drugiego – savoir vivre.

Opublikowano Zachowania niewłaściwe | Dodaj komentarz

Jak się ubrać na Wigilię?

Ten problem zgłosił Pan bpaweł: Mam pytanie dotyczące ubioru podczas Wigilii. W opisywanym przypadku razem z żoną najpierw udajemy się na kolację do jednych rodziców, a później jedziemy do drugich. W pierwszym domu obowiązuje strój luźniejszy (maksymalnie koszula, bez krawata, bez marynarki). Natomiast w drugim domu mężczyźni są ubrani w garnitury. Jak powinienem się ubrać ja, aby w jednym domu nie być nadubranym, a w drugim niedoubranym? Oczywiście mógłbym się „między Wigiliami” przebrać (np. w łazience), ale nie chcę, żeby w którymś z domów odczuwano, że ktoś się niewłaściwie ubrał i przez to ja muszę robić takie ceregiele z wożeniem garnituru i przebieraniem się. Do tej pory ubierałem zestaw koordynowany z krawatem, ale nie wiem, czy w ten sposób nie odstaję zanadto w domu, gdzie nosi się garnitur. Czy jest Pan w stanie pomóc, Panie doktorze?

Rozwiązania tej sytuacji są dwa.

Pierwsze.

Ubieramy „zestaw koordynowany” i w pierwszym domu nie powinno to wzbudzać kontrowersji.
Drugie.

Jeśli jednak wiemy, że wzbudzi krawat trzymany w kieszeni, a marynarkę wieszamy wraz z płaszczem. Potem krawat zakładamy po drodze.

P.S. Nadubrany byłby Pan bpaweł, gdyby założył np. ciemny wizytowy garnitur. Każdy ma prawo ubierać się tak jak chce i założenie sportowej marynarki nie może być przez nikogo (dobrze wychowanego) traktowane jako przytyk czy obraza.

Opublikowano Przyjęcia, Ubiór | Dodaj komentarz

Czy dziękujemy za obiad?

Ten problem zasygnalizowała Kasia K.: Zaszła do mnie koleżanka, którą poczęstowałam obiadem. Po posiłku podziękowała za towarzystwo podkreślając, ze nie dziękuje się za obiad ani podanie do stołu. Byłam lekko oburzona. Owszem będąc w restauracji z towarzystwem, gdzie każdy płaci za swój posiłkiem stosownym jest podziękowanie za wspólnie spędzony czas itp. Jednak w przypadku omawianym uważam, ze wypadało podziękować za przygotowanie i podanie dania przeze mnie (bezpłatnie) pod nos. Poza tym wszystko zależy od okoliczności i umiejętne stosowanie zasad savoir-vivre jest dopiero wyzwaniem.

Koleżanka Pani Kasi wyraźnie nie zna jednej z fundamentalnych zasad savoir vivre: nigdy nikomu (o ile to tylko możliwe) nie sprawiamy przykrości).

Podziękowanie za obiad to nie jest tylko formalny nakaz etykiety. To powinno w sposób spontaniczny i autentyczny wyrażać naszą wdzięczność, która osobie zapraszającej na obiad podejmującej starania i koszty z pewnością sprawi przyjemność. A oto przecież w savoir vivre chodzi.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień, Stół | Dodaj komentarz

Nie chcę by zwracano się do mnie „Danusieńko”

Danuta: Panie Doktorze, mam pewien problem. Brak mi w życiu asertywności. Jestem 28 letnią nauczycielką, w szkole której uczę staram się być miła dla całego personelu. Polubiłam panią (ok.50 lat) która sprząta, czasami zamieniamy kilka zdań, w sumie grzecznościowa rozmowa. Pani ta od dwóch tygodni na moje dzień dobry odpowiada głośnym i niby miłym ,, dzień dobry Danusieńko”… Dzieje się tak przy innych pracownikach szkoły i uczniach. Uśmiecham się do pani, ale bardzo mi się to nie podoba. W jaki sposób zwrócić pani delikatnie uwagę, aby Jej nie urazić? Może ktoś z czytelników ma pomysł.

Po prostu trzeba z uśmiechem i serdecznie poprosić by tak się do Pani Danuty nie zwracała. Można po prostu powiedzieć; „Źle się czuję, gdy ktoś mnie tak nazywa”.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień, Tytułowanie | Dodaj komentarz