Dama, papierowe chusteczki do nosa i lekarstwa

Dama w obecności innych nigdy nie używa papierowych chusteczek do nosa (wtedy tylko płócienną) i nigdy nie zażywa lekarstw.

Opublikowano Być damą | 6 komentarzy

Komentowanie cudzych rozmów telefonicznych i rozmowa przez telefon przy innych

Pan podpisujący się jako oppressi napisał: Szanowny Panie Doktorze – byłbym wdzięczny za poradę w następującej kwestii: jak należy oceniać z punktu widzenia savoir-vivre głośne komentowanie (a zwłaszcza niejako krytykowanie) „na żywo” rozmowy telefonicznej domownika przez innych domowników? Czy może być ono w pewnych przypadkach usprawiedliwione?

Jeśli dwie osoby rozmawiają czy to bezpośrednio cy przez telefon nikomu nie wolno tego komentować. Może się włączyć do rozmowy jeśli jest do niej zaproszony lub jej charakter jest taki, że wskazuje wyraźnie na to, że inni mogą też zabrać głos.

Jeśli rozmawiamy przez telefon nie powinniśmy tego robić przy innych. Należy opuścić pokój, w którym są inne osoby.

Opublikowano Komunikacja | Dodaj komentarz

Mądrość ludowa i mądrość elit

Pani Amara napisała: Nie jestem damą, a nawet nie aspiruję, bo nie to urodzenie, wychowanie, status materialny… Osobiście znam tylko jedną damę i rzeczywiście – ona nigdy nie podnosiła głosu, nie okazywała złości, a mimo to nigdy nie była zdominowana.
Czytam Pana blog z dużym zainteresowaniem, bo wiele porad i opinii pozwala łatwiej być po prostu kulturalnym człowiekiem, zachowywać się adekwatnie do sytuacji. Tutaj dodam takie swoje spostrzeżenie, iż sv nie jest żadną wydumaną abstrakcją, a większość zaleceń wynika po prostu ze zdrowego rozsądku i ma sporo wspólnego z psychologią. Również uwagi o radzeniu sobie ze złością.

Ta wypowiedź bardzo mi się spodobała, choć mam do niej i zastrzeżenia.

Podobała mi się, bo taka wypowiedź odczytywana jest przeze mnie jako wypowiedź młodej kobiety, która ma zadatki na zostanie damą.

A jakie mam zastrzeżenia?

Być może to kwestia językowa.

Zdrowy rozsądek jest czymś bardzo ważnym w małych sprawach. W odniesieniu do wielkich może być czymś niszczącym. Do wielkich spraw stosujemy roztropność, a do jeszcze większych mądrość.

Jest coś takiego jak mądrość ludowa. Jest coś takiego jak roztropność i mądrość elit. Savoir vivre i etykieta są w znacznej mierze ich zapisem.

Jest tu i BHP i kwestie psychologiczne i kwestie zdrowotne. Jest tu sporo tego, czym zajmuje się socjologia.

To jednak przede wszystkim doświadczenie wielu pokoleń poddane obróbce roztropności i mądrości, przełożone na zasady i wskazania.

Nad tym wszystkim stoi jednak pewna filozofia. Pewna hierarchia wartości. Pewna wizja.

Oczywiście one również powstały w perspektywie roztropności i mądrości z uwzględnieniem zdrowego rozsądku o ile nie godzi on w roztropność lub mądrość.

I tylko jedno dopowiedzenie; mądrość zawsze podpowiada piękno i szlachetność – wielkość, zdrowy rozsądek niekoniecznie ( czasami mówi: „wybierz to co małe i brzydkie”).

Opublikowano Być damą, Filozofia savoir vivre | 4 komentarze

A jednak są kobiety, które nie chcą być damami

Należy do nich Pani Telima, która napisała: Zaskoczona widzę, że mam kolejny powód, by nie być damą. Nie, nie uznaję krzyku. Ale wyrażanie złości jak najbardziej, oczywiście, jeśli się da, bo nic na siłę. Złość, gniew, smutek, itd. – wszystkie dają nam ważne informacje i ich lekceważenie to nie jest dobra droga. Emocje i tak są, a tłumione wyjdą w różnych chorobach. Bóg stworzył nas nie tylko z darem rozumu, ale też różnych uczuć i jak Pan dobrze wie, emocje nie podlegają ocenie moralnej; nie ma dobrych i złych (tylko przyjemne i nieprzyjemne). Wyobraźmy sobie, że mąż czuje złość do żony o coś, ale tłumi to – czyli w sumie ją okłamuje. A ślubował przecież uczciwość małżeńską.

Jedna z zasad dobrego wychowania, która przez damę musi być konsekwentnie i w sposób perfekcyjny przestrzegana: nie okazujemy emocji, panujemy nad nimi, szczególnie nad złością.

Mąż, który jest ze świata savoir vivre nie okłamuje żony, ale zamiast krzyczeć na nią (czy podbić jej oko) może jej spokojnie powiedzieć ( to może powiedzieć tylko żonie, siostrze, matce, bratu): twoje zachowanie wywołało we mnie taki stan, że czuję złość.

Opublikowano Być damą | 10 komentarzy

Jak mamy wyładowywać złość? Część II

Przypomniałem sobie opowieść jednego ze znajomych, który gościł kilka lat w Japonii. Twierdził on, że Japończycy, którzy jako ludzie wysokiej kultury ukrywają skrzętnie emocje wyładowują złość w specjalnych pokojach w swoich domach. Idzie taki Japończyk z żoną do takiego pokoju, w którym nie ma żadnych mebli, a tylko dziesiątki miękkich poduszek i zaczynają się obrzucać i uderzać tymi poduszkami. Nikt ich oczywiście przy tym nie widzi.

Może należy naśladować Japończyków?

Opublikowano Klasa średnia, Komunikacja, Savoir vivre na co dzień | 6 komentarzy

Bażant w winnicy

Wynajęty przez nas w Nałęczowie apartament (sypialnia, łazienka, salonik z aneksem kuchennym) ma bezpośrednie wyjście do oddzielnego ogrodu, z którego widać rozciągającą się w dole winnicę. W tej winnicy rano i wieczorem pojawia się bażant. Widać go słabo, gdy przemyka się pomiędzy krzakami winorośli. Za to słychać go dobrze. Krzyczy. Nie są to piękne dźwięki, ale jakiś pewien urok w nich jest. Budują specyficzną atmosferę. Lubimy „naszego” bażanta i zarazem żałujemy, że nie możemy go zjeść.

Pieczony bażant to najwyższa półka na wszelkich przyjęciach i wydarzeniach kulinarnych. Znają go dobrze i cenią jako potrawę Niemcy (klasa średnia). Stąd w wielu niemieckich podręcznikach można znaleźć wiele rad dotyczących jedzenia bażantów.

Bażanta należy zamawiać w restauracji w sezonie polowań. Inaczej może to być bażant hodowlany, który do tego dzikiego ma się tak jak kurczak fermowy do kurczaka wiejskiego.

Najlepiej spożywać go w restauracjach, które znajdują się w okolicach obfitujących w te piękne i smaczne ptaki.

„Prawdziwego” bażanta jeść należy ostrożnie. Inaczej można sobie połamać żeby na śrucinach, których może być wiele w mięsie, śrucinach, które spowodowały, że bażant znalazł się na naszym talerzu.

Nie trzeba chyba dodawać, że bażant powinien być tylko bardzo lekko posolony i żadnych przypraw do niego nie używajmy. Należy przecież dotrzeć do smaku tego szlachetnego mięsa i nie zakłócać go żadnymi innymi bodźcami (pasować będzie oczywiście smak odpowiednio dobranego wina).

Opublikowano Stół | Dodaj komentarz

Jak mamy wyrażać złość?

Ten problem postawiła Pani Trykotka: Pisał Pan już o tym, że kobieta nie krzyczy w złości. To jak kobieta może wyrażać silną złość? Zauważyłam, że na ogół zdenerwowany mężczyzna nazywany jest „cholerykiem”, „silnym charakterem”, a zdenerwowana kobieta… „histeryczką”.

Ani kobieta ani mężczyzna ze świata savoir vivre nie wyrażaj ani małej ani silnej złości. Nasze emocje przede wszystkim negatywne, ale i pozytywne musimy powściągać. Panowanie nad sobą i ukrywanie emocji to jedna z cnót savoir vivre. Silne emocje powinno się w ogóle wyeliminować. Naszym panem powinien być rozum, a nie emocje.

Opublikowano Komunikacja, Zachowania niewłaściwe | 1 komentarz