Kto kiedyś słuchał Bacha?

Pani Małgorzata napisała: Zastanawiam się czy kiedykolwiek było tak, że większość ludzi słuchała Bacha czy Mozarta. Nam się wydaje, że ich współcześni nie mieli innego wyboru bo wtedy nie było innej muzyki. Była, większość ludzi słuchało czego innego, jeśli w ogóle słuchali czegokolwiek. Tylko, że ta muzyka nie przetrwała próby czasu. To daje do myślenia.

Znaczna część utworów Bacha (poza religijnymi, organowymi) i Mozarta to były utwory grane „do kotleta”, bo taka jest funkcja muzyki – towarzyszyć człowiekowi.

Oczywiste jest, że nie dotyczyło to ludu. Dziś ludu jest, jak się wydaje, więcej niż wtedy, tylko ideologia demokracji wmówiła ludowi, że ludem nie jest. Można go jednak łatwo rozpoznać, między innymi po tym czego słucha.

Reklamy
Opublikowano Filozofia savoir vivre, Savoir vivre i sztuka | Dodaj komentarz

W jaki sposób zerwać z dziewczyną?

Pan M.B. zadał pytanie: Jak powinno się zerwać z dziewczyną zgodnie z zasadami dobrego wychowania?

To oznacza porzucenie i odrzucenie. To boli.

Trzeba to zrobić z klasą.

Trzeba to zrobić jak najbardziej delikatnie.

Trzeba to zrobić elegancko.

Trzeba to zrobić szlachetnie kierując się również zasadą: nikomu nie wolno robić przykrości.

W tym wypadku zasada ta nakazuje ograniczenie przykrości do minimum.

Każdy przypadek jest inny.

Najlepiej jednak trochę to osłodzić (Jesteś wspaniała. Chwilę z tobą były piękne) i brać winę na siebie (nie jestem ciebie godny) i wskazywać przyczyny obiektywne ( nie pasujemy do siebie).

Trzeba wręczyć kwiaty. Przeprosić. Oświadczyć coś w stylu: zawsze możesz na mnie liczyć w trudnych chwilach. Będę zawsze pamiętał o tobie.

Opublikowano Elegancja, Savoir vivre na co dzień | 2 Komentarze

Jaką rolę spełniają dziś telegramy?

Ten problem zasygnalizowała Pani Róża: Czy mógłby Pan napisać coś więcej o telegramach? Jakie są zasady wysyłania, kiedy i komu wysyłamy?

Telegramy wysyłamy dziś w trzech wypadkach:
1. Gdy nie możemy stawić się na jakąś ważna uroczystość – np. pogrzeb lub wesele. Wtedy wysyłamy telegram tak, by dotarł do adresata bezpośrednio przez uroczystością. Powinien być odczytany u grobu lub w odpowiednim momencie wesela. Poczta dysponuje odpowiednimi ozdobnymi blankietami „weselnymi” i pogrzebowymi”;

2. Gdy chcemy podkreślić, że dane wydarzenie jest dla nas czymś ważnym, a nie będziemy w nim uczestniczyć. Chodzi tu szczególnie o urodziny i imieniny, ale również dotyczy innych wypadków np. obrony magisterium, awansu w pracy, urodzenia dziecka. Poczta dysponuje odpowiednimi ozdobnymi blankietami.

3. Gdy chcemy wyrazić swoja miłość, przywiązanie tęsknotę. Taki telegram nazywa się na poczcie „Telegram dla zakochanych”. Jest do tego odpowiedni, ozdobny blankiet.

Opublikowano Komunikacja | Otagowano | Dodaj komentarz

Ilu prostaków jest dziś na uniwersytetach?

Osoba podpisująca się jako Queen napisała: Hmm… Rozumiem, że jeśli będzie Pan miał do czynienia z wybitnym językoznawcą, który zakłada tak koszule, to określi go Pan mianem „pospólstwa”? A jeśli jakiś ambasador w t-shircie będzie miał widoczny tatuaż to awansuje do rangi kryminalisty?
Nie wiem czy taka pogarda wobec innych świadczy o dobrym zachowaniu, dla mnie to żenujące zdziczenie obyczajów (cytuję używane przez Pana określenia). Osoba pewna siebie i taktowna nie wypowiada się tak jak Pan o innych. Jak sądzę, mogę być w błędzie, w końcu zdarza mi się założyć niekobiece Martensy, które nie uchodzą młodej kobiecie, która do tego zakłada koszulę na spinki (profanacja?).

Fakt, że ktoś jest wybitnym językoznawcą nie zmienia faktu, że jest zarazem prostakiem.
Ambasador, który chodzi w t-shircie i ma widoczny tatuaż albo nie utrzyma się długo na swoim stanowisku albo jest ambasadorem Korei Północnej.
Co do zdania: „Osoba pewna siebie i taktowna nie wypowiada się tak jak Pan o innych”.

Ja tylko uprawiam, taki mam zawód, taką dziedzinę nauki, która nazywa się filozofia porównawcza i polega na zestawianiu jakiejś doktryny z inną doktryną lub jakieś doktryny z pewną postawą czy zachowaniem.

Jeśli weźmiemy do ręki jakiś dobry podręcznik savoir vivre i zestawimy to, co jest tam napisane z postawą, ubiorem, zachowaniem osoby X wychodzi nam pewien oczywisty, obiektywny wniosek. Można go ująć w terminach potocznych (mających jednak swoje precyzyjne znaczenie) takich jak prostak czy barbarzyńca lub bardziej oględnie: „reprezentant innej cywilizacji i kultury niż europejska” (np. mongolskiej). Abstrahuję od wszelkich manipulacji dokonywanych na terminie i pojęciu europejskości.

Fakt, że dziś wielu mieszkańców Europy zachowuje się jak uchodźcy z Afryki niczego tu nie zmienia.

Opublikowano Filozofia savoir vivre | Dodaj komentarz

Po raz enty o klasie średniej

Pani podpisująca się jako GirlHasNoName napisała: Czyli, jeśli mam stopień naukowy doktora, ale studia pierwszego stopnia zrobiłam na uczelni technicznej, to jestem rzemieślnikiem?
Nie docenia Pan informatyków, podejrzewam, że i Pan, i ja mamy niższy iloraz inteligencji od informatyków. Mam znajomą, która na maturze cytowała Nietzschego (niespecjalnie się z nim zgadzam, ale mniejsza z tym), ale studiuje informatykę, jest zaangażowana w sprawach społecznych, wrażliwa na cierpienie zwierząt hodowlanych, a i najważniejsze – nie mówi o nikim z pogardą. Po tych faktach wnoszę, że bliżej jest do elity i klasy średniej niż YouKnowWho.

Wciąż zdumiewa mnie, że tak mało osób rozumie właściwie pojęcie klasy średniej. Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, inteligencja również, wrażliwość na cierpienie zwierząt hodowlanych świadczy o niesamodzielności myślenia i poddawaniu się indoktrynacyjnym nurtom. Najbardziej wrażliwi na cierpienia zwierząt byli esesmani pracujący w obozach koncentracyjnych (wiem to z pamiętników więźniów). Inteligencja wybitna może cechować wielkiego zbrodniarza czy zboczeńca. Tytuł doktora (nawet filozofii czy teologii) może mieć ktoś kto moralnie jest zerem, a z mądrością ma tyle wspólnego, że czytał kiedyś o niej. Co to znaczy „zaangażowanie w sprawy społeczne”? Można się w nie angażować w bardzo różny również proletariacki (czy lewacki) sposób.
Klasa średnia to dzisiejsza postać szlachty, to grupa, która przyjmuje jej etos w takiej jego postaci, która dziś można i należy realizować i go realizuje. Podstawowym wyznacznikiem jest tu szlachetność. Naturalne jej skutki to honor, prawość, wspaniałomyślność, wielkoduszność, wielmożność (umiejętność wydawania pieniędzy na to co jest „tylko” piękne i co jest „tylko” najwyższej jakości) itp., itd.

Szlachetność to najwyższa jakość we wszystkich poziomach i perspektywach: moralnej, duchowej, kulturowej, materialnej to przyjmowanie jako naczelnych wartości mądrości, wolności, niezależności (we wszystkich perspektywach, przede wszystkim i w pierwszym rządzie myślowej) prawdy, dobra, bezinteresowności, zabiegania o dobro wspólne.

Warto tu powiedzieć parę słów o niezależności. Przede wszystkim polega ona na tym, że nie płyniemy z prądem, a trzymamy się tych wartości, które wymieniłem. Z nich wynika zaś wielki szacunek do tradycji i pokora wobec niej. Pycha i zarozumiałość, arogancja i ignorancja nie maja ze szlachetnością nic wspólnego.

Człowiek szlachetny będzie wrażliwy na losy zwierząt, ale jeszcze bardziej będzie wrażliwy na losy ludzi i zwierzętom poświeci uwagę, gdy spełni swe obowiązki wobec ludzi i nigdy nie będzie zabiegał w taki sposób o interes zwierząt, by godziło to w interes ludzi.

Prowokacyjnie powiem tak: łzy kobiety z powodu braku futra z norek maja tysiąc razy większą wagę niż życie kilkudziesięciu norek.

Kurczaki na fermach się męczą i to skandal. Mięsa tych kurczaków szkodzi ludziom i ich powoli zabija i ma najniższą możliwą jakość smakową i to jest to jeszcze większy, tysiąc razy większy skandal.

Człowiek szlachetny niezależny w myśleniu i niezależny od innych ludzi (np. finansowo) bezinteresownie zabiegający o społeczne dobro jest filarem wolnego i zdrowego społeczeństwa. Jeśli go braknie społeczeństwo zaczyna być manipulowane i proletaryzowane tak jak dziś ma to miejsce.

Opublikowano Filozofia savoir vivre | Dodaj komentarz

Dlaczego dziś jest tak wielu mistrzów kuchni?

Pani Trykotka napisała: A propos fizjologii, ale w innym (podkreślam) wymiarze, w kulturze obserwuję też obsesję gotowania, smaków, kuchni – wszyscy gotują, także publicznie, a media pieją z zachwytu nad aktorem, który „zdradza sekrety swojej kuchni”, Moim zdaniem, to już się robi niezdrowe. Czy Pan Doktor też to zauważył?

Świat savoir vivre to świat szacunku dla tradycji, świat w którym ludzie zdają sobie sprawę, że w dziedzinie kulinariów odpowiednik Bacha czy Mozarta pojawia się raz na wiele milionów. Dzisiejszy świat to świat zarozumialców i pyszałków, którym się zdaje, że jak będą „kreatywni” (również w kuchni) to będzie to powód do dumy. A to, obiektywnie rzecz biorąc, jest tylko żałosne (efektem są kulinarne jelenie na rykowisku lub plagiaty).

Opublikowano Kulinaria | 3 Komentarze

Jak potraktować kogoś kto oznajmia, że idzie do toalety?

Pani Trykotka napisała: Zauważyłam też zwyczaj ostentacyjnego podkreślania fizjologii. Koleżanka, która musi iść za potrzebą, obwieszcza głośno: „idę sobie s…ąć”, i tak zachowuje się wiele osób. Jak zwrócić uwagę takiej osobie? To już jest plaga.

Pamiętajmy, że jest dziś w Europie (i w Polsce) więcej ludzi wybierających jako swoja sztukę życia inną sztukę życia niż savoir vivre. To oni komunikują nam, że idą do toalety. Możemy ich odrzucić (nie zadawać się z nimi) albo przyjąć ich (z bólem serca) taki mi jakimi są. Czy mówić im o tym, że według naszej sztuki życia ich zachowanie jest naganne? Kto ma siły i „ewangelizacyjne” zacięcie może to robić. Ja to robię korzystając z mojej pozycji nauczyciela savoir vivre i zdarza się, że ludzie mi dziękują, bo chcieliby być w świecie savoir vivre, a niewielkie mają o nim pojęcie.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień | 2 Komentarze