Ta barbarzyńska Warszawa

Byłem onegdaj na przyjęciu w Domu Dziennikarza na ulicy Foksal w Warszawie. Wyszedłem z niego późnym wieczorem. Zima, ręce marzły. Po drodze do Nowego Światu minąłem kilka restauracji i kawiarni. Przed wszystkimi stali mężczyźni i kobiety w eleganckich garniturach i sukienkach. Palili papierosy.

Co za barbarzyństwo i brak szacunku dla klienta wyrzucać na mróź tych ludzi.

Reklamy
Opublikowano Restauracja | Dodaj komentarz

„Elegancka” kawiarnia w Kazimierzu nad Wisłą

Przeglądając zdjęcia z wakacji znalazłem też zdjęcia z Kazimierza nad Wisłą, a wśród nich zdjęcie, na którym był widok z naszego stoika, przy którym piliśmy kawę w kawiarni. Kawiarnia była elegancka i urokliwa, ale ten widok psuł wszystko. Do czego to dochodzi?

Opublikowano Restauracja | Dodaj komentarz

Etykieta w saunie

Jacek Ejsdmont napisał: Będąc na saunie przy basenie miejskim jeden z panów zwrócił uwagę na wchodzenie do sauny w klapkach. Twierdzi że do sauny wchodzi się bez klapek i tylko w ręczniku a następnie siedzi się już nago.
Przeczytałem na blogu człowieka który pracuje na saunie, że powinno się saunować nago i nie ma znaczenia czy sami mężczyźni czy kobiety czy koedukacyjne towarzystwo. Bo tak było zawsze.
Pytanie moje jest takie. Jak się to ma do naszej kultury i do savoir-vivre. Jak to jest z sauną przy basenie, taką ogólnodostępna a jak do tego podejść w przypadku profesjonalnych saun. Czy wypada w kulturze chrześcijańskiej chodzić przed innymi nago, w tym kobietami?
Gdyby mógł Pan jak najobszerniej odnieść się do moich wątpliwości odnośnie saunowania zgodnie z tradycją łaźni fińskiej i tureckiej w naszej kulturze, tradycji i zasad savoir-vivre.

Sauny nie powinny być koedukacyjne, bo to może być sprzeczne z zasadami moralnymi oraz godzić w poczucie wstydu, powodować negatywne reakcje, emocje itd. W kulturze europejskiej, kulturze savoir vivre jest to nie do przyjęcia.

Sauny, np. w dobrych hotelach powinny też być taka propozycja, ze można z nich korzystać tylko samemu lub w gronie rodziny.

Najlepszy hotel, najbardziej elitarny jaki spotkałem w życiu to był hotel Adria w Trenczyńskich Teplicach an Słowacji. Wszystko tam było idealne. Panowała całkowita cisza nawet w restauracji (dla rodzin z małymi dziećmi była oddzielna sala). Tam kompleks basen plus sauna plus prysznice był otwierany tylko dla jednego pokoju i gdy goście z tego pokoju tam przebywali nikomu nie było wolno wchodzić (drzwi były zamknięte od środka). W tym kompleksie i tak toalety i prysznice były oddzielne dla kobiet i dla mężczyzn.

Jeśli ktoś chce założyć klapki do sauny, bo tak mu wygodniej lub boi się „złapać” grzyba to jego wybór.

Opublikowano sauna | Dodaj komentarz

Kanapki, zupa, pączki

Takie problemy wywołała osoba podpisująca się jako „Beznicku”: Mam kilka pytań:
1. Jeśli jemy „kanapkę”, to musimy oderwać kawałek chleba, wziąć specjalny nóż i posmarować ten kawałek masłem, odłożyć nóż, zjeść kawałek chleba, wziąć sztućce do przystawek, ukroić kawałek wędliny, włożyć do ust, zjeść i wszystko od początku? Czy może to wygląda mniej skomplikowanie?
2. Co Pan sądzi o jedzeniu zupy z chlebem?
3. Jedząc drożdżówkę, też łamiemy ją na kawałki? A co z pączkiem? Jak go jeść kulturalnie i z zachowaniem zasad savoir-vivre’u?

Ad 1.
To właśnie tak wygląda. Zauważmy, że przy tej technice nie da się zjeść dużo pieczywa. Ono jest tylko małym dodatkiem.

Ad 2.

zupę z chlebem jedzą żniwiarze po ciężkiej pracy. Tak naprawę je ją w ten sposób wiele osób z przyzwyczajenia, które pojawiło się w rodzinie gdzieś w przeszłości i było związane z tymi żniwiarzami. W świecie savoir vivre niczym się nie „dopychamy”.

Ad 3.

Drożdżówkę możemy łamać jeśli jest bez lukru. Wypieki z lukrem czy tłuste tak jak pączki jemy widelczykiem i nożykiem, by się nie ubrudzić. W zasadzie poza pieczywem niczego nie jemy palcami (są nieliczne wyjątki).

Opublikowano Stół | Otagowano , | Dodaj komentarz

Bonżurka i inne stroje domowe

Ten temat wywołał Pan Rafał: Od jakiegoś czasu interesuję się tematem, savoir vivre, etykiety, eleganckiego ubioru. Jest o tym wiele informacji w internecie, tzn. o strojach formalnych, nieformalnych itd.
Znalazłem także szczątkowe informacje o stroju domowym męskim (szlafrok, bonżurka, marynarka smokingowa, zamszowe pantofle).  A co założyć np pod bonżurkę? Jakie spodnie? Byłbym wdzięczny jeśli zechciał by Pan opisać dokładnie całe męskie stroje domowe.
Najbardziej jednak zależy mi na domowych strojach damskich, gdyż tych informacji nigdzie nie potrafię znaleźć. Jak damy ubierały się gdy dżentelmeni jedli śniadanie w bonżurkach, a jak w dalszej części dnia gdy nie wychodziły z domu?

Tren temat jest trudny i skomplikowany i wymagałby obszerniejszego opracowania.
Zauważmy, że kiedyś (w poprzednich wiekach, jeszcze an początku XX w.) w tzw. wyższych sferach (w Polsce to byłoby ziemiaństwo i bogatsi mieszczanie) mąż i żona nie pokazywali się sobie w stanie „rozmamłania”. Mieli oddzielne sypialnie i pojawiali się w takim stanie w jaki mogliby się pokazać i innym ludziom (mąż uczesany, ogolony w stroju „przyzwoitym”; żona z odpowiednią fryzurą w sukni).
Tak żyło moje wujostwo do końca XX w. (do swojej śmierci).

W tamtych czasach (do początku XX w.) ubiorem porannym mężczyzny była bonżurka, czyli „krótki, wygodny surdut domowy na „dzień dobry” (spodnie „normalne”). Suknia poranna kobiety to była po prostu jakaś skromna suknia według aktualnej mody.

W X w. do dziś bonżurka zaczęła się przekształcać. Gdzieś od przełomu XX i XXI w zaczęła być w najbardziej popularnej wersji ubiorem (z reguły z czystego jedwabiu), który wygląda jak klasyczna marynarka (lub marynarka smokingowa) ale wydłużona do łydek (a nawet kostek). Nakłada się ją na piżamę (której spodnie mogą być bardzo eleganckie i niewiele ich widać).

Uwaga: Wikipedia miesza w głowach, bo miesza bonżurkę z tzw. smoking jacket.
Do bonżurki nakłada się ranne pantofle, np.
https://www.herringshoes.co.uk/herring/grecia_slippers/burgundy-kid

Tak mężczyźni jak kobiety mieli (i niektórzy mają) w domu trzy stroje: poranny, południowy i wieczorny (przebierają się z reguły do posiłków). Wskazanie konkretów w odniesieniu do pań wymagałoby wielostronicowego opisu. Te stroje są zróżnicowane.

Opublikowano Historia savoir vivre, Ubiór | 5 Komentarzy

Suknia na bal charytatywny

Problem w tej materii zarysowała Pani A. M.: Poszukuję odpowiedzi na pytanie czy mogę na bal charytatywny, służbowy, Panowie w mundurach założyć długą suknię- BIAŁĄ. / prostą, skromną + srebrne buty,torebka do ręki,kolczyki/. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zaszkodzić mężowi.

Wieczór jest porą ciemnych kolorów. Jest jednak pewien wyjątek. Tym wyjątkiem jest bal. Na balu nie obowiązują żadne reguły dotyczące ubioru oprócz jednej: reguły dobrego smaku.

Jeśli Pani A. M. pięknie wygląda w białej sukni nie ma przeciwwskazań.

Opublikowano bal | Dodaj komentarz

Goście przy stole weselnym

Osoba, która się nie podpisała przysłała mi maila następującej treści:
Piszę z zapytaniem o rozsadzenie rodziny na przyjęciu weselnym. Stół pary młodej jest 2os. Po prawej i po lewej stronie jest po dwa stoły. Czy rodzina pani młodej powinna siedzieć po stronie Pani młodej czy Pana młodego?
Proszę o informację mamy mały spór przy ustawieniu gości.

Zasada jest taka, że rodzice młodych, ich świadkowie, rodzeństwo, babcie, dziadkowie i chrzestni powinni zostać usadzenie według ściśle określonego klucza przy tym samy stole co młodzi.
Sytuacja opisana jest zatem nietypowa.

Jest tez druga zasada: rodziny pana młodego i panny młodej powinny być przemieszane: jedna osoba z jej rodziny, jedna osoba z jego rodziny, jedna osoba z jej rodziny itd.

Nie wolno tworzyć dwóch „obozów”. Rodziny się nie poznają bliżej i wygląda to jakby to były „wrogie obozy”.

W takiej sytuacji jak bym usadził np.: ojciec pana młodego, matka panny młodej, dziadek panny młodej, matka pana młodego, ojciec panny młodej, babcia pana młodego itd.

Opublikowano Ślub i wesele | 3 Komentarze