Jak na przyjęciu powinna się zachowywać para homoseksualna?

Osoba podpisująca się jako Just some tag: Chciałam się tylko upewnić: czy dobrze myślę, że w Polsce osoba homoseksualna, która jest w związku ze swoim partnerem, ZAWSZE będzie traktowana negatywnie, gdy tylko chcieliby/chciałyby zostać potraktowani jako para, ponieważ nie ma możliwości by zawarli związek małżeński?
Co w krajach, gdzie takie małżeństwo da się zawrzeć, czy tam nie spotka się to z potępieniem ze strony savoir-vivre?

Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, bo pojawiają się one w różnych porządkach. Udzielę tylko tej podstawowej z punktu widzenia savoir vivre.

Przez wieki homoseksualizm uznawany był w Europie jako zboczenie i grzech. Tak określa go, nie ma co do tego wątpliwości Pismo święte. Dziś jest wielu ludzi, którzy patry homoseksualne akceptują (na Zachodzie więcej, w Polsce mniej). Są jednak też ludzie, którzy myślą i żyją nadal w starej Europie. Są ortodoksyjni katolicy, protestanci, prawosławni czy wyznawcy judaizmu. Ci ludzie odnoszą się do homoseksualizmu, szczególnie gdy jest publicznie manifestowany jako nowa norma, negatywnie. Manifestowanie go odbierają z bólem i traktują jako obrazę ich religii, poglądów i ich samych.

Homoseksualista, który posiada dobre wychowanie i jego przyjaciele (dobrze wychowani) powinni brać pod uwagę ten fakt i nie manifestować (oraz wyrażać zgody na taką manifestację) swojej orientacji seksualnej i faktu, że są w homoseksualnym związku.

Gdy an przyjęcie przychodzą mężczyzna i kobieta, którzy są kochankami nie muszą (i nie mogą) tego manifestować. Gdy małżeństwo (cywilne) przychodzi do domu katolickiego, a jest to jego druga żona, a jej trzeci maż nie muszą (i nie powinni) tych faktów manifestować.

Na tym polega kultura osobista, grzeczność, szacunek dla drugiego – savoir vivre.

Reklamy
Opublikowano Zachowania niewłaściwe | Dodaj komentarz

Jak się ubrać na Wigilię?

Ten problem zgłosił Pan bpaweł: Mam pytanie dotyczące ubioru podczas Wigilii. W opisywanym przypadku razem z żoną najpierw udajemy się na kolację do jednych rodziców, a później jedziemy do drugich. W pierwszym domu obowiązuje strój luźniejszy (maksymalnie koszula, bez krawata, bez marynarki). Natomiast w drugim domu mężczyźni są ubrani w garnitury. Jak powinienem się ubrać ja, aby w jednym domu nie być nadubranym, a w drugim niedoubranym? Oczywiście mógłbym się „między Wigiliami” przebrać (np. w łazience), ale nie chcę, żeby w którymś z domów odczuwano, że ktoś się niewłaściwie ubrał i przez to ja muszę robić takie ceregiele z wożeniem garnituru i przebieraniem się. Do tej pory ubierałem zestaw koordynowany z krawatem, ale nie wiem, czy w ten sposób nie odstaję zanadto w domu, gdzie nosi się garnitur. Czy jest Pan w stanie pomóc, Panie doktorze?

Rozwiązania tej sytuacji są dwa.

Pierwsze.

Ubieramy „zestaw koordynowany” i w pierwszym domu nie powinno to wzbudzać kontrowersji.
Drugie.

Jeśli jednak wiemy, że wzbudzi krawat trzymany w kieszeni, a marynarkę wieszamy wraz z płaszczem. Potem krawat zakładamy po drodze.

P.S. Nadubrany byłby Pan bpaweł, gdyby założył np. ciemny wizytowy garnitur. Każdy ma prawo ubierać się tak jak chce i założenie sportowej marynarki nie może być przez nikogo (dobrze wychowanego) traktowane jako przytyk czy obraza.

Opublikowano Przyjęcia, Ubiór | Dodaj komentarz

Czy dziękujemy za obiad?

Ten problem zasygnalizowała Kasia K.: Zaszła do mnie koleżanka, którą poczęstowałam obiadem. Po posiłku podziękowała za towarzystwo podkreślając, ze nie dziękuje się za obiad ani podanie do stołu. Byłam lekko oburzona. Owszem będąc w restauracji z towarzystwem, gdzie każdy płaci za swój posiłkiem stosownym jest podziękowanie za wspólnie spędzony czas itp. Jednak w przypadku omawianym uważam, ze wypadało podziękować za przygotowanie i podanie dania przeze mnie (bezpłatnie) pod nos. Poza tym wszystko zależy od okoliczności i umiejętne stosowanie zasad savoir-vivre jest dopiero wyzwaniem.

Koleżanka Pani Kasi wyraźnie nie zna jednej z fundamentalnych zasad savoir vivre: nigdy nikomu (o ile to tylko możliwe) nie sprawiamy przykrości).

Podziękowanie za obiad to nie jest tylko formalny nakaz etykiety. To powinno w sposób spontaniczny i autentyczny wyrażać naszą wdzięczność, która osobie zapraszającej na obiad podejmującej starania i koszty z pewnością sprawi przyjemność. A oto przecież w savoir vivre chodzi.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień, Stół | Dodaj komentarz

Nie chcę by zwracano się do mnie „Danusieńko”

Danuta: Panie Doktorze, mam pewien problem. Brak mi w życiu asertywności. Jestem 28 letnią nauczycielką, w szkole której uczę staram się być miła dla całego personelu. Polubiłam panią (ok.50 lat) która sprząta, czasami zamieniamy kilka zdań, w sumie grzecznościowa rozmowa. Pani ta od dwóch tygodni na moje dzień dobry odpowiada głośnym i niby miłym ,, dzień dobry Danusieńko”… Dzieje się tak przy innych pracownikach szkoły i uczniach. Uśmiecham się do pani, ale bardzo mi się to nie podoba. W jaki sposób zwrócić pani delikatnie uwagę, aby Jej nie urazić? Może ktoś z czytelników ma pomysł.

Po prostu trzeba z uśmiechem i serdecznie poprosić by tak się do Pani Danuty nie zwracała. Można po prostu powiedzieć; „Źle się czuję, gdy ktoś mnie tak nazywa”.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień, Tytułowanie | Dodaj komentarz

Savoir vivre i wybory samorządowe

Pan Piotr napisał: Mam dylemat, nie wiem jak mam dalej postępować. Biorę udział w wyborach samorządowych, co niektórzy znajomi, a właściwie przyjaciele mówią wprost nie zagłosuję na Ciebie bo jesteś nie z mojej opcji politycznej. Ten fakt jest bolesny, bo nie raz im pomagałem, wspierałem, znają mnie wiedzą, że jestem osobą rzetelną umiejącą wypracować kompromis, a jednak płaszcz pod którym występuję im przeszkadza. Szanuję ich poglądy polityczne jednak, myślałem, że nie opakowanie a wnętrze, zawartość ma największe znaczenie.

Znajomi Pana Piotra to nie są ludzie dobrze wychowani. Takich rzeczy, które mogą dzielić i ranić dobrze wychowany człowiek nie mówi.

Opublikowano Savoir vivre na co dzień, Savoir vivre w polityce | Dodaj komentarz

Czy zdradzamy tytuł sztuki dziewczynie, którą zapraszamy do teatru?

Pan Tomasz napisał: Czy zapraszając dziewczynę/przyjaciółkę (do której pałam uczuciem) do teatru powinienem zdradzić jej tytuł sztuki i miejsce i prosić o opinię, czy powinienem trzymać to w tajemnicy?

Oczywiście, że trzeba zdradzić tytuł sztuki i nazwisko jej autora. W innym wypadku ma miejsce negatywny przekaz. Sugerujemy bowiem nie wspominając o tym na jaka sztukę zapraszamy dziewczynę, że albo teatr jest tu tylko pretekstem i sztuka się nie liczy albo, że uważamy, ze dziewczyna na teatrze się zupełnie nie zna i nawet nie ma co ją informować jaka to sztuka, bo i tak nic to jej nie powie.

Opublikowano Randka, W teatrze | Dodaj komentarz

Kilka problemów weselnych

Róża: Czy na małe wesele ok. 60 osób wypada gościowi (żonie świadka pana młodego) założyć ozdobną kolię z cyrkonii z własnego ślubu czy będzie ona zbyt zdobna i może przyćmić np biżuterię panny młodej? Zapytam jeszcze o jedno. Jakie obowiązki ma partnerka świadka na ślubie i weselu? Czy powinna również pomóc zabawiać gości? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Żadna z kobiet na weselu nie powinna przyćmiewać w żaden sposób panny młodej. To byłby gruby nietakt. Trzeba zatem sprawę naszyjnika przemyśleć pod tym kątem.

Osoba towarzysząca świadkowi nie ma żadnych obowiązków. Może coś pomóc, jak chce, ale tylko wtedy, gdy mamy 100% pewności, że spotka się to z wdzięcznością (państwo młodzi lub ich rodzice mogą sobie nie życzyć tej pomocy).

Opublikowano Ślub i wesele | 3 Komentarze