Muszka, poszetka i sposób wręczania grupowego prezentu ślubnego

Ten problem dawno temu zgłosił Pan Mikołaj: Witam od dłuższego czasu interesuję się SV, ale nie potrafię znaleźć informacji na dwa problemy które mnie zastanawiają:
1. Czy muszka (nie krawat) i poszetka mogą być z tego samego materiału?
2. W jaki sposób wręczać prezent ślubny w takiej sytuacji:
młoda para stoi na placu przed kościołem i utworzyła się kolejka, ja idę z grupą znajomych wręczyć prezent (grupowo) i trzymam ten prezent dwiema rękami (jako reprezentant grupy 5 znajomych) i w jakiej sposób złożyć życzenia i wręczyć ten prezent (i komu), żeby nie wyszło to niezręcznie


Muszka i poszetka powinny być w tym samym kolorze, ale z innego materiału (a zatem nieco inny odcień). Nigdy nie mogą być z tego samego materiału (choć takie sprzedaje się w sklepach typu „Młoda Para”).

Prezent grupowy albo wyciągamy w kierunku młodej pary (oni sami decyduj ha kto go weźmie) albo (szczególnie wtedy, gdy jest ciężki) wręczamy go panu młodemu mówiąc „przekazują prezent dla was w ręce pana młodego”. I wtedy w imieniu grupy składamy życzenia (pozostałe osoby z grupy podchodzą po kolei do młodych i składają życzenia osobiste).

Opublikowano Ubiór, Uncategorized, Ślub i wesele | Otagowano , | Dodaj komentarz

W jaki sposób wręczać prezenty dzieciom gospodarzy

Ten problem nasunęła mi Pani Magdynka pisząc: Coś mi się zdaje, że jest trochę inaczej teraz, raczej niektórzy zwracają uwagę, że słodycze to najgorszy prezent dla maluchów. Wolałabym dostać kolorowankę za 3zł dla dziecka niż czekoladę, która w składzie ma cukier albo syrop glukozowy i chemię. Dla niemowlaków nawet genialnym prezentem, który pokaże, że myślimy logicznie będzie fajny gryzak (my dostaliśmy ostatnio klonowy z polskiej firmy lullalove), niż czekoladki albo jakaś bezsensowna maskotka (tego niemowlaki nie potrzebują).

Celem prezentu jest przede wszystkim radość. O zdrowie dzieci zadbają rodzice.

W moim wpisie, do którego odniosła się Pani Magdynka zabrakło jednej istotnej uwagi i jej brak wpis Pani Magdynki m uświadomił.

Wiele podręczników podkreśla. Jeśli masz prezent dla dziecka gospodarzy nie dawaj go dziecku tylko jego matce. Ona zadecyduje kiedy mu go dać i czy w ogóle mu go dać.

Gdyby wiedział, ze rodzice ograniczają dziecku słodycze przyniósłbym mu je w prezencie. Jeśli wiedziałbym, że dziecko je tyle łakoci ile chce (czyli na okrągło) przyniósł bym mu coś innego. Raz od wielkiego dzwonu można dziecku sprawić radość kupując mu chipsy czy czekoladę.

Opublikowano Prezenty | 2 komentarzy

Elegancja w szkole – elegancja młodych

Ten problem poruszył Pan podpisujący się jako „Elegancki uczeń szkoły średniej”: Witam, mam drobne pytanie związane z ubiorem. Czy wypada nosić czarną koszulę w połączeniu z czarnym krawatem i czarnym garniturem? Oczywiście ze starannie dobranymi odcieniami czerni, aby żadna cześć nie była jaśniejsza od innej.

W szkole średniej (w młodym wieku) n wypada. Wypada w kawiarni czy teatrze (ale nie na premierze), we wszystkich sytuacjach nie do końca formalnych.

Jest to ubiór nazywany awangardowym.

Opublikowano Ubiór, W szkole i na uniwersytecie | 1 komentarz

„A ja nie chcę źle wyglądać?”

Taką deklarację złożył, moim zdaniem Pan Paweł: Napisał Pan na swoim blogu, że nie wypada być nadubranym. W moim miejscu pracy (firma zatrudniająca wyłącznie osoby z wyższym wykształceniem) znacząco dominuje moda „podwórkowa”. Zarówno kobiety jak i mężczyźni noszą wytarte jeansy, kolorowe T-shirty z nadrukami, ciepłe kapcie na zmianę czy bluzy z kapturem. Jestem nowym pracownikiem. Jak powinienem się nosić? Nie mam w szafie takich ubrań. Czy wypada mi zakładać koszulę i sweter lub marynarkę i eleganckie buty? Czy muszę wymienić garderobę, aby nie odstawać?

W środowisku pracy ubiór może być narzucony przez pracodawcę (wtedy należy się temu bezwzględnie pod[porządkować) lub może by efektem akceptowanego przez pracodawcę pracowniczego obyczaju. Wtedy nie powinniśmy za bardzo odstawać.

Rozumiem Pana Pawła. Ja też nie chciałbym się tak ubierać. Za dużo dziś bylejakości i brzydoty, niechlujstwa i lekceważenia ubioru (i innych). Powinniśmy walczyć o elegancję. Powinna ona jednaj być maksymalnie, w takiej sytuacji, dyskretna (np. sportowa marynarka i mokasyny).
Namawiam do tego Pana Pawła. Może uda mu się utworzyć przyczółek, a nawet front elegancji.

Opublikowano Filozofia savoir vivre, Ubiór | 1 komentarz

Spotykamy znajomego „na mieście”

Ten problem niepokoi Panią Izabelę: Moje pytanie (zapewne wyda się trywialne, ale bardzo proszę o odpowiedź, gdyż nurtuje mnie to od dłuższego czasu) dotyczy zasad związanych z powitaniem: Jak należy się zachować, kiedy, będąc „na mieście” (kino/teatr/filharmonia) z kimś znajomym (przyjaciółką/przyjacielem), spotkam przypadkiem któregoś ze swoich (mniej lub bardziej zaprzyjaźnionych) wykładowców, bezpośrednio wpadając na tę osobę. Wydaje mi się, że w takim wypadku powinnam jednak na chwilę przystanąć, nawiązać krótką rozmowę i przedstawić napotkanemu doktorowi/profesorowi swojego towarzysza, czy tak? A może nie powinnam zawracać głowy wykładowcy i po krótkim „Dzień dobry/”Dobry wieczór”, uciec?

Wszystko zależy od nastawienia tego wykładowcy. Jeśli widzimy, że się spieszy czy nasze spotkanie nie bardzo mu w smak mówimy tylko „dzień dobry”. Jeśli się zatrzyma i wyraźnie chce z nami zamienić parę słów zatrzymujemy się, przedstawimy naszego towarzysza czy towarzyszkę (np. „Panie doktorze, to moja koleżanka, Anna Kowalska, pan doktór Jan Matusak, mój wykładowca chemii”) i zaczynamy rozmowę towarzyska. Jej czas powinien być ograniczony (tu też wszystko zależy od pory dnia, warunków, zachowania wykładowcy). Gdy prowadziłem zajęcia na uczelni takie spotkania mi się zdarzały i z reguły zatrzymywaliśmy się i rozmawialiśmy jakiś czas.

Opublikowano Komunikacja, Życie towarzyskie | Dodaj komentarz

Kiedy odpowiadamy na przywitanie?

Ten problem zgłosiła Pani J. S.: Uczę języka angielskiego. Prowadzę lekcje w pewnym biurze. Często przydarza mi się sytuacja: jestem w trakcie lekcji z jednym z moich uczniów, który jest kierownikiem działu. Do gabinetu wchodzi dziewczyna roznosząca prasę (jak mniemam), przerywa nam lekcję, mówi do mojego ucznia “Cześć!”, zostawia mu gazety i wychodzi. Czy powinnam odpowiedzieć na “Cześć”, mimo że nie jestem z tą osobą na Ty, a nawet nie mam pewności, czy to przywitanie w ogóle jest skierowane pod moim adresem, czy tylko do mojego ucznia; powiedzieć pierwsza sama z siebie “Dzień dobry”, choć ta osoba przerywa moje zajęcia; przemilczeć całą sytuację i kontynuować lekcję jak gdyby nigdy nic.

Odpowiedź może być tylko jedna: przemilczeć całą sytuację i kontynuować lekcję jak gdyby nigdy nic.

Opublikowano Komunikacja | Otagowano | 2 komentarzy

Gdy zmieniamy numer telefonu

Ten problem zgłosiła Pani J. S.: jak powinno się zachować, gdy zmienia się numer telefonu? Czy trzeba podawać nowy numer wszystkim znajomym? Czy niepodanie numeru komuś, z kim od pewnego czasu ma się ograniczony kontakt, jest nietaktem?

Nie ma obowiązku podawania numeru wszystkim znajomym. Robimy to przy okazji.

Opublikowano Komunikacja, Savoir vivre na co dzień | Dodaj komentarz